Wyadoptowana. Dziesięciomiesięczne psie dziecko szuka domu na zawsze ❤️.
Nadzieja umiera ostatnia, brzmi popularne powiedzenie. Nadzieja, którą chcemy Wam przedstawić niespełna rok temu pojawiła się na świecie. Ale on wcale na nią nie czekał. Była po prostu kolejnym obojętnym dla wszystkich futrzastym stworzeniem. Zero czyjegokolwiek zainteresowania, zero opieki i czułości. Szczęście w nieszczęściu, że sunia miała obok siebie swoją matkę – labradorką. Dzięki temu łatwiej było jej przetrwać w kojcu zasłoniętym przed ludzkim wzrokiem półtorametrową blachą. Jedynie raz na jakiś czas kobieta zwana „opiekunem” wrzucała psom jedzenie i rozrzedzała wodą breję, którą miały zaspokajać pragnienie. I tak mijały miesiące. Dziś dziesięciomiesięczna Hope przechodzi socjalizację pod czujnym okiem pani Weroniki Tymczasowej Opiekunki. Można powiedzieć, że rodzi się na nowo, tyle że w lepszym świecie. Dzieciak uczy się wszystkiego od przebywania w domu z człowiekiem, poprzez kontakt z innymi psami, noszenie smyczy, spacery i zachowywanie czystości. Choć ciężka to nauka, sunia robi ogromne postępy. Dlatego już teraz szukamy dla niej nowego domu i opiekuna, który pokocha ją i zaakceptuje słabości, ale także będzie gotowy do dalszej pracy nad jej zachowaniem.
CV Hope już znacie, teraz czas poznać jej charakter i stan zdrowia. Dziewczyna jest przed pierwszą cieczką. Przede wszystkim nie wykazuje najmniejszej agresji. Nadal boi się obcych ludzi, ale czy może być inaczej, skoro ich do tej pory nie znała? Za to z domownikami, w tym również z dziećmi, czuje się coraz swobodniej. Obecnie mieszka z czteroletnim brzdącem i ich współpraca coraz lepiej się rozwija. Gdy trafiła do DT była psim dzikuskiem, którego przerażał każdy nieznany dźwięk, czyli w rzeczywistości wszystko. Ale to już dawne dzieje, bo od tamtej pory dzięki zajęciom z behawiorystą, którym jest obecna Opiekunka, Hope bardzo się zmieniła.
Generalnie sunia poznaje uroki przebywania w domu i jest jego bardzo ciekawa, wręcz wścibska ? Powoli docenia także bliskość człowieka i płynące z tego korzyści ?, jak choćby drapanie pod brodą. Nie jest jednak i w najbliższym czasie z pewnością nie będzie typową a la labkową przytulanką. Ale praca z Opiekunem i cierpliwość z jego strony mogą zdziałać cuda, tym bardziej, że Hope pomimo lęku lgnie do ludzi. Od pewnego czasu wychodzi z panią Weroniką na spacery. Na razie są to krótkie przechadzki w granicach 300 metrów odbywane dwa razy dziennie, ale jeśli dodamy do tego smycz i ruch uliczny, to okaże się, że nasza lękliwa panienka zasługuje na medal.
Od kilku dni Opiekunka uczy Hope przebywania w kennelu. Niestety sunia zostając sama w domu potrafi nabałaganić. To zachowanie nie wynika jednak z lęku separacyjnego, jak u „standardowego psa”, ale jest skutkiem strachu, który odreagowuje.
Czego zatem potrzeba Hope? Przede wszystkim spokoju i, choć zabrzmi to irracjonalnie, odrobiny obojętności ze strony domowników. Trzeba dać jej czas, by poznała nowy dom, Opiekunów i nowe zasady życia. Idealny dla suni byłby dom z ogrodem. Postępy w tej nauce przyspieszyłaby obecność innego psa, który dałby Hope bezpieczeństwo i pewne wzorce, a przede wszystkim pokazał, jakie korzyści można mieć z człowieka (mizianko, smaczki, spacerki) ?
Hope to cudowny pies, nastawiony na kontakt z ludźmi i spragniony ich zainteresowania oraz miłości, którą sam, choć nie od razu, obdarzy swoich Opiekunów po dwakroć.
Jeśli zatem masz cierpliwość, kochasz psy i nie boisz się pracy z nimi adoptuj Hope. A jeśli mieszkasz w domu, choćby maleńkim, ale z ogródkiem, po którym już biega jedno Twoje futrzaste szczęście, tym bardziej adoptuj Hope.
Oprac. R. Kamińska
Poprzedni wpis:
Sonja 6 lat i jej córka Hope 6 miesięcy – niezwykła psia więź mimo przeżytego koszmaru
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.






Gdzie znajduje się piesek?
Pod Wrocławiem
witam jestem zainteresowana adopcja HOPI
Dobry wieczór. Chętnie przygarne psiaka jeśli jeszcze jest taka możliwość do Wrocławia
Pozdrawiam Natalia
Witam czy ta ślicznotka jest jeszcze do wzięcia?
Dzień dobry,
Czy sunia znalazła już dom czy nadal go poszukuje ?
Pozdrawiam
W trakcie procesu adopcyjnego
Jak idzie proces adopcji. Czy jest już w domku? Jak nie to co się z nią teraz dzieje? Jestem z Wrocławia z chęcią bym się do niej wybrał, zabrał na spacer, albo wziął do siebie na stałe.
Sunia jest już w nowym domku