Niemłody, doświadczony przez los i człowieka labrador prosi nas o pomoc – nieaktualne

Borys, labrador w potrzebie

Wyadoptowany. Borys pragnie żyć bez bólu – to możliwe, ale tylko z Waszą pomocą ❤️

Kochani, dzięki Wam znów się udało! Potrzebna kwota została zebrana, a nawet nieco powyżej, za co z serca dziękujemy w imieniu labradory.org, Opiekunów Borysa i jego samego.


Borys to piękny, rosły labradorem o czarnym umaszczeniu. Jednak ani bycie w typie rasy, ani cudowny charakter nie ułatwiły mu życia. Borys zawsze patrzył na człowieka z miłością, ale sam się jej nie doczekał. Jedyne, co zaoferował mu człowiek to to marna buda przed domem i łańcuch, a później schronisko. Na szczęście człowiek o dobrym sercu wypatrzył Borysa i tak oto trafił pod skrzydła labradory.org, a następnie do troskliwego domu tymczasowego u pani Sylwii.  Jak się okazało, Borys ma około dziewięciu lat i szereg poważnych schorzeń.

Borys jest głuchy, co być może spowodowało straszne zagrzybienie uszu, ma też zepsute zęby. Cierpi na stan zapalny odcinka lędźwiowo-krzyżowego, aczkolwiek niestety istnieje ryzyko, że dojdzie do porażenia miednicy, co z kolei oznacza niedowład nóg.

Ponadto Borys cierpi na porażeni krtani, co najprawdopodobniej jest efektem ‘życia na łańcuchu’. Jego ślady widać po dziś dzień. Najpoważniejszym skutkiem porażenia krtani są problemy z jedzeniem i oddychaniem. Psina często się krztusi, a nawet dławi pokarmem.

Jak dotąd nasz podopieczny przeszedł operację trzustki, na której wykryto nowotwór. W wyniku zabiegu usunięto dwa torbiele. Wkrótce czekają go kolejne zabiegi, ponieważ trzeba sprawdzić, czy guzy na wątrobie, a jest ich aż 10, nie są złośliwe.

Niestety koszty leczenia Borysa powoli zaczynają przerastać nas i dom tymczasowy. Nie zadajemy sobie jednak pytania, czy powinniśmy się poddać i zaniechać dalszego leczenia cierpiącego psa, lecz kierujemy wielkie, choć nieśmiałe prośby o pomoc do Was, Psioluby. Będziemy prosić do skutku, ponieważ wiemy, że dzięki każdej złotówce zwiększają się szanse Borysa na odzyskanie zdrowia.

Kochani, wspólnie udało nam się uratować niejedno psie życie, zawalczmy o kolejne. Pomóżmy Borysowi poznać, jak smakuje życie bez bólu.

Oprac. R. Kamińska

Poprzedni wpis:
Borys – ideał spokoju, dojrzałości i opanowania, marzyciel o domku na zawsze

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
573981988 (Kasia), 510957071 (Bernadetta)
✉ adopcje@labradory.org

W szpitalu:Borys, labrador w potrzebie

Borys, labrador w potrzebie

Faktura za Borysa Faktura za Borysa Faktura za Borysa Faktura za Borysa

Leczenie w rozbiciu na koszty:

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.