Od wtorku w nowym domu.
Bardzo grzeczny. Świetnie „dogaduje się” z innymi psiakami. Pięknie chodzi na smyczy (ma 8 metrową dla większej swobody). W mieście wydaje mi się że czuje się bardzo dobrze. Troszkę się baliśmy, że przyzwyczaił się za bardzo do życia na jednym podwórku. Ale jesteśmy mile zaskoczeni. Jest bardzo przyjazny dla ludzi. I my też go w tym nie ograniczamy. ? Lubi się witać i powąchać innych więc swobodnie mu na to pozwalamy. Po spacerach przychodząc do domu potrafi od razu iść spać. Śpi pół nocy u nas w nogach ? drugie pół w salonie na kanapie. Ma swoje legowisko, ale tam odnosi tylko swoje zabawki. Hahaha widocznie tam ich miejsce. Na dworze ma dużo wrażeń. Dużo zapachów i cały czas nowe miejsca. Wczoraj został wykąpany. Miał obiecane, że po kąpieli już będzie spał z nami i tak się stało. Po powrocie z kąpieli od razu wylądował na łóżku. Jest cudownie uroczy i bardzo grzeczny. Lubi poleżeć na tarasie i poobserwować okolice, ludzi i zwierzęta. Nie ma z nim żadnego problemu. W zabawach jest bardzo delikatny i bardzo skoczny. Lubi drapanko i przytulanki na kanapie. Jesteśmy przeszczęśliwi, że jest z nami! Bardzo dziękujemy, że dostaliśmy szanse mieć Sonego u siebie w domku. ❤
Zapraszamy do zapoznania się z poprzednimi wpisami:
Sony – labek – wędrowniczek ponownie szuka domu… – uaktualnienie
Sony już 9 miesięcy z nami
Kolejny list od Sony’ego (+film)
List od Sony’ego (+film)
Sony w nowym domu cd. (+film)
Sony w nowym domu
Sony, ekstra labrador do adopcji (+fajny film) cd.
Sony, ekstra labrador do adopcji (+film)
Sony musi się wykurować, przytyć i będzie ekstra labrador do adopcji cd. (film)
Sony musi się wykurować, przytyć i będzie ekstra labrador do adopcji
Pięcioletni labrador czeka w schronisku na dom







Sonieczku,
widać, że z każdym dniem czujesz się kochanym labkiem. Tak trzymać! Ciesz swoich Państwa, merdaj ogonkiem i tul się do swoich. Przeżywajcie wspólnie każdą chwilę, bo jest ulotną.
Sony to nasz sąsiad znaczy mój i Brunka mojego przyjaciela, 3,5 rocznego labka. Chłopaki się polubili , ganiają za piłką , przeciągają patyki i co tam jeszcze się da. Brunek tak się przyzwyczaił że pierwsze co robi po wyjściu z klatki,to patrzy czy Sonik wychodzi ze swojej. Fajnie że chłopak się pojawił bo wkońcu mój ma swojego kumpla do szaleństw.A właściciele..cudowni ludzie.Zaangażowani w pracę nad psem i nad tym żeby był szczęśliwy.Dodam że z Anią i Łukaszem poznałam się z pierwszą chwilą gdy ujżałam Sonika a dodam że na nowych Siwusów jestem wyczulona:D No cóż nie pozostaje nam nic innego jak czekać na śnieg bo będzie się działo 😀 Pozdrawiam
Wspaniale 🙂 ♥