
List od nowej Pani właścicielki labradorki Bezy z Warszawy:

TUNIA ZNALAZŁA DOMEK.
Ta prześliczna blondynka jest typowo wypieszczonym, kanapowym labkiem, który całe swoje życie spędził w cieple i miłości w ludzkim domu. Po 7 latach okrutny los, pod postacią straszliwej decyzji człowieka, wydał na Nią wyrok – schroniskowy boks, zimny beton i wyglądanie na świat przez kraty. Za co? Podobno była przyczyną alergii…

Zwycięzca III wystawy psów forumowych – sunia o wdzięcznym imieniu imieniu Suri. Właścicielką jest Kamila (nick forumowy iness8@o2.pl).
Czytaj dalej Suri – najpiękniejsza sunia 2014 roku na labradory.org

Dzisiejszy świat, przesycony zwyrodniałą potrzebą „wyścigu szczurów” oraz zdezelowaniem naturalnego środowiska sprawia, iż coraz częściej ten, kto śmie szumnie nazywać się człowiekiem, popełnia czyny niegodne, nie tylko wobec innych ludzi, ale również (a może przede wszystkim) wobec zwierząt. Zanikają ogólnoludzkie wartości, takie jak tolerancja, poszanowanie dla odmienności (tak wizualnej, jak gatunkowej), empatia, czy poczucie odpowiedzialności za drugą istotę.

Średnia sunia, młodziutka, biało-beżowa, bardzo żywiołowa i kontaktowa, przywieziona do schroniska w nocy 7.03.2015 przez Straż Miejską z ul. Brzeskiej 2.
kontakt:
✉ schronisko-wloclawek@o2.pl
☎ (0-54) 233-20-21

Szczenię labradora to czarna, czekoladowa lub biszkoptowa kuleczka, o rozkosznych brązowych lub bursztynowych oczkach, kłapciastych uszach i ogonie, który na nasz widok wykręca tysiące radosnych obrotów.
Temperament labradora to mieszanina łagodności, lojalności, inteligencji i zrównoważenia, zaprawione szczyptą naturalnej dominacji, kroplą nadmiaru energii oraz całym kotłem miłości do człowieka, włącznie z jego najmłodszymi egzemplarzami. Czy to jednak oznacza, że rasa ta jest genetycznie „obciążona” miłością do dzieci?
Labrador Retriever to cudowny pies rodzinny. Jego obecność w domu ogrzewa atmosferę. Miły ludzkiemu oku jest widok, kiedy po obiedzie zasiadamy z kawą w fotelu, a nasz labiszon zajmuje poczesne miejsce na kanapie, z łebkiem na poduszce, a bywa, że z tyłeczkiem pod kocykiem. Jego majestatyczne chrapanie ma dla właściciela – towarzysza psa właściwości kojące i budzące wokół serca miłe ciepło.
Perfidne i pokręcone ścieżki życia oraz kompletna nieznajomość specyfiki rasy coraz częściej stają się przyczyną niezmiernie bolesnych losów labradorów. Zdarza się, że stwierdzamy (po kilku tygodniach, miesiącach lub latach), iż nasz labrador nie spełnił pokładanych w nim nadziei, bądź oczekiwań. Wówczas pojawia się opcja „oddania psa w dobre ręce”, czyli tak zwanego „wyadoptowania”.
Nasila się niestety przykre bardzo zjawisko, kiedy te piękne i fantastyczne psy, zamiast wygodnej kanapy i pełnej miski, w zwyrodniałym podziękowaniu za swoją psią miłość i wierność, otrzymują z ludzkich rąk zimny schroniskowy kojec, ciężki łańcuch i obrzydliwą, cuchnącą breję zamiast jedzenia. Jeżeli nie chcesz, aby Twojego labradora również spotkał taki los – ten poradnik jest właśnie dla Ciebie!
zdjęcia i opracowanie: E. Frankiewicz

Sonia ma 4 lata, całe swoje życie była psem domowym, pociechą swoich właścicieli i radością ich dzieci. Grzeczna, spokojna, łagodna i kochająca, jak na laba przystało, komendy „daj łapę”, „siad”, „połóż się”, „wyjdź”, „czekaj” wykonuje perfekcyjnie i daje nam do zrozumienia, iż jest nam bardzo wdzięczna, że mogła to dla nas zrobić.

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi. Szczegóły znajdziesz tutaj
Kontakt w sprawie adopcji
e-mail: adopcje@labradory.org
telefon:889 856 600 (Małgosia), 607 492 249 (Martyna), 577 455 934 (Anna) Czytaj dalej Sonia – wyadoptowana

