
Wyadoptowana. Wieści z domu tymczasowego.
Limba – psi ideał ? Nie narzucający się towarzysz ? Kocha Człowieka (szczególnie tego, który akurat ma przy sobie coś pysznego) – typowy Żebrador!
Limba ewidentnie była domowym pieskiem – wie doskonale, że lodówka to fantastyczne miejsce ? Że dźwięk włączanej kuchenki oznacza ciepłe jedzonko ? Doskonale wiedziała tez, że trzeba uciekać w drugą stronę, kiedy pokazałyśmy jej prysznic ?Zwierzęta jej w życiu nie przeszkadzają – bezproblemowo dogaduje się z psami i kotami. Jest naprawdę bezkonfliktowym, kochanym Psiakiem.
W piątek idziemy na powtórkę badań i ustalimy co dalej z karmą. Kupy nadal ma troszkę rzadkie, ale nie tak jak na początku. Co do wizyt u weterynarza, to generalnie da sobie zrobić wszystko. Jest baaaaaaaardzo ufna.
Bardzo cieszy się na widok Człowieka wracającego z pracy. Ale na kanapę nigdy się nie pcha – zdecydowanie woli swoje posłanko:-)
Na pewno ma problemy z tylnymi łapkami – ale już chodzi zdecydowanie lepiej niż pierwszego dnia, kiedy wiatr ją przewracał.
kupiłyśmy jej ubranko, bo chudzinka z niej straszna, a na zewnątrz już zimno…

Bardzo dziękujemy Pani Magdzie i Pani Ani za wielką pomoc dla Limby, nie chodzi tutaj tylko o opiekę nad sunią ale i między innymi sfinansowanie wizyty u weterynarza, zakup ubranka dla Limby. Macie Panie złote serduszka ❤❤❤
Limba to prawdziwa dama, delikatna i opanowana. Chodzący ideał.
Ale czy ktoś się znajdzie by dać jej nowy, kochający dom, nie patrząc na jej wiek czy schorzenia? By mogła zacząć życie od nowa bez głodu, cierpień i rozczarowań.
Poprzednie wpisy:
Labradorka Limba – szansa na normalne życie
Kolejna biedna labradorka… ciąg dalszy
Kolejna biedna labradorka…
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.
☎ 608 391 927 (Ryszard), 607 492 249 (Martyna), 509 267 878 (Monika),
✉ adopcje@labradory.org





Baaardzo wzruszająca historia i foto-relacja.
WSPANIAŁY DT ❤
Cudownie zaopiekowana Limbusia.
A w tym ubranku po prostu Słodziak.
WIELKIE ukłony dla DT ?
Kochana. Widać że szczęśliwa. Pozdrawiamy Cię cieplutko????
W ubranku wygląda szałowo 🙂 Myślę,że będzie coraz
lepiej … Nie ma to jak w domu 🙂