Anioł pilnie poszukiwany ❤️

Lady, labradorka w potrzebie

Ma 12 lat i dopiero zaczyna poznawać świat. Czy znajdzie się ktoś, kto jej w tym pomoże?

Oto Lady. Oto Dama. Oto pies, który od zawsze miał „dom”. Ktoś uważa inaczej? Jeśli tak, to grubo się myli. Jeszcze kilka dni temu Lady miała „dom”, miała właścicieli. I miałaby nadal, gdyby nie interwencja odpowiednich służb ratujących zwierzęta i Policji. Dzięki nim Lady opuściła swój „dom” i obecnie przebywa w awaryjnym domu tymczasowym. Niestety dotychczasowi „opiekunowie” nie chcą zrzec się do niej praw, dlatego szukamy dla suni domu tymczasowego lub tymczasowego z opcją stałego. Przeczytajcie krótką historię Lady i sami oceńcie.

Sunia nie jest pierwszej młodości, choć raczej nie wygląda na swoje lata, a ma ich 12. Tak wynika z książeczki zdrowia. Wynika z niej również, że psina ostatni raz była szczepiona w 2013 roku. Bo po co szczepić psa, który nie wychodzi na dwór, a więc nie styka się z innymi zwierzętami? Zawsze to oszczędność kasy. Oszczędzić można też na jedzeniu. Oddycha, rusza się, więc w czym problem? A że waży 20 kg? Kobieta powinna przecież dbać o linię. Na szczęście pomimo tak małej wagi ciała, Lady nie cierpi na anemię. Nie stwierdzono również zaniku mięśni.

Nasza Dama jest bardzo spokojna, opanowana, choć widać, że stresuje ją nowa sytuacja. Zostawiona sama w domu nie niszczy. Nie przejawia najmniejszej agresji. Lubi dzieci, chyba nawet bardziej niż dorosłych. Żyje zgodnie pod jednym dachem z innymi psami, nawet z suniami. W swoim dotychczasowym domu mieszkała z rottweilerem. Niewykluczone, że była przez niego zaszczuta. Obecnie mieszka z labkiem. Nie broni zasobów, ale cierpliwie czeka na swoją kolej i ładnie zjada tylko ze swojej miski. A jeść chce i to bardzo. Trzeba uważać, by jej nie przekarmić ani nie przepoić. Lady ma bowiem tak mocno ściśnięty żołądek, że potrafi zwymiotować nawet wodą. Efektem braku opieki weterynaryjnej jest spory guz na listwie mlecznej, na szczęście bez znamion nowotworu, co oznacza, że jest do usunięcia. Guz nie jest spowodowany rodzeniem. Choć tego zaoszczędzili jej właściciele.

Lady, labradorka w potrzebie

Jak na razie najpoważniejszy problem to załatwianie się. Komenda „spacer” nie robi niestety na Lady żadnego wrażenia. Jest to wynikiem tego, że sunia nie zna świata zewnętrznego, nie zna zapachu trawy, nie wie, co to przechadzki z opiekunem, bieganie za kijem czy taplanie się w kałuży. Najprawdopodobniej całe swoje życie spędziła w mieszkaniu nie opuszczając go nawet na siusiu, czego najlepszym dowodem są mocno przerośnięte pazury, które wręcz uniemożliwiały jej normalne poruszanie się.  Dlatego dawne nawyki oraz stres spowodowany nagłą zmianą miejsca pobytu sprawiają, że suni zdarzy się załatwić w domu. Lady jednak szybko się uczy i choć pod skrzydła pani Basi trafiła zaledwie dwa dni temu, to już widoczne są postępy. Sunia chętnie spaceruje po ogrodzie i stopniowo przyzwyczaja się do załatwiania swoich potrzeb poza domem. Krótko mówiąc w wieku lat 12 sunia powoli zaczyna poznawać świat i dobre strony człowieka. Dowiaduje się, co to głaskanie, drapanie za uchem i inne przyjemności, tak oczywiste dla domowych psów i ich opiekunów.

            Drodzy Miłośnicy Labków, pilnie poszukujemy tymczasowego opiekuna dla Lady, starszej pani o pogodnym usposobieniu, spokojnej i złaknionej miłości. Poszukujemy Człowieka, który nauczy ją podstawowych zasad zachowania i pokaże uroki świata. Pragniemy, by starsza pani zdążyła poznać smak deszczu, zabawę w śniegu czy ciepło promieni słonecznych. DOM i miłość opiekuna – na to czeka Lady, a tego prezentu nie da jej Mikołaj, lecz człowiek o gołębim sercu. Czy jesteś nim Ty?

Oprac. R. Kamińska

Najkorzystniej by było aby dom tymczasowy był na śląsku lub w województwach ościennych. Obecny dom tymczasowy awaryjny ma zaplanowany na początek stycznia wyjazd za granicę.

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
608 391 927 (Ryszard), 573981988 (Kasia), 510957071 (Bernadetta)
✉ adopcje@labradory.org

Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebieLady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie Lady, labradorka w potrzebie

5 thoughts on “Anioł pilnie poszukiwany ❤️”

  1. Dlaczego nie ma w Polsce prawa ,które będzie karać takich ludzi ??? Katolicki naród 🙁 co za żenada. Wstyd mi za tych co mianują się ludźmi.Każdego należałoby potraktować dokładnie w ten sam sposób.

    1. Zawsze zadaje sobie to samo pytanie!!!! Brak konsekwencji doprowadza do takiego traktowania zwierząt. Gdzie są posłowie? Gdzie obrońcy praw zwierząt? Gdzie prawo? Wystarczyłoby wprowadzić obowiązek rejestrowania zwierząt do osoby i problem zniknie. Wysokie kary i zwierzęta będą mogły żyć w odpowiednich dla nich warunkach.

  2. „Wlasciciele”nie chca zrzec sie suni?!
    A moze by tak wypowiedzial sie sad, ciagle dziwi mnie bezkarnosc wobec takich „ludzi”!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.