
Bilo wyadoptowany.
Bilo to 9-miesięczny biszkoptowy labrador . Do Fundacji Labrador Pies Przewodnik trafił jako kandydat na przyszłego psa – przewodnika osoby niewidomej, jednakże z uwagi na alergię pokarmową został wycofany ze szkolenia.
Udane adopcje labradorów – nowinki i fotki z nowych domów.

Bilo wyadoptowany.
Bilo to 9-miesięczny biszkoptowy labrador . Do Fundacji Labrador Pies Przewodnik trafił jako kandydat na przyszłego psa – przewodnika osoby niewidomej, jednakże z uwagi na alergię pokarmową został wycofany ze szkolenia.

Saba ma już swój wymarzony dom.
Dzięki Wam Dobrzy Ludzie! Żyję i mam nadzieję na całkowite wyzdrowienie. Zobaczcie jak się cieszę.
Czytaj dalej Ha, Ha, Ha, chcieli mnie uśpić, ale ja się nie dałam

Lem został wyadoptowany.
I można być pięknym, młodym, niewidomym… super psem. Lśniąco czarna sierść, piękne oczy, które mimo, iż nie widzą, zaglądają w sam głąb ludzkiej duszy, różowy jęzor, zawsze chętny do całusów, gruby ogon kręcący radosne świderki. Do tego wszystkiego płomienna miłość do świata, kulturalna i nie nachalna grzeczność wobec dwu – i czworonogów, powalająca na kolana uprzejmość w dzieleniu się michą z żarełkiem. Taki właśnie jest Lem.

Właściciel się zgłosił (znalazł ogłoszenie na FB). Pies wabi się Pedro, przekopał dziurę pod ogrodzeniem. Obiecano zaczipowanie i kastrację psa.
Na granicy Ząbek i Marek pod Warszawą znaleziono biszkoptowego labradora. Pies młody, niewykastrowany. Szukamy właściciela
Czytaj dalej Znaleziono młodego biszkoptowego labradora – pies jest już u właściciela

Lara została wyadoptowana.
Lara aktualnie jest w hoteliku Stowarzyszenie Husosky, za co bardzo dziękujemy Pani Karolinie.
Czytaj dalej Lara czeka na pasjonata szkolenia. Wyadoptowana

Sunia po operacji, została wyadoptowana.
Sunia u której chciano amputować łapkę aktualnie jest pod opieką Fundacji Znajdki. Czytaj dalej Etylina, postrzelona w nóżkę – uzupełnienie – wyadoptowana

Lem został wyadoptowany
Lem był na konsultacji u dr. Garncarza – okulisty z Warszawy. Diagnoza została postawiona jednoznacznie. Lem już nigdy nie zobaczy świata. Choroba ma podłoże genetyczne. Najprawdopodobniej będąc młodszym jeszcze widział.
Serdecznie dziękujemy Pani Bożenie Karskiej z Warszawy za sfinansowanie diagnostyki Lema

Lollka zwiedziła kawał świata. Była między innymi w Wiśle, Żywcu, Szczyrku i Jarosławiu łażąc przy okazji po możliwych dostępnych górskich trasach. Pokonywała je w Beskidzie Śląskim, Beskidzie Małym. Była też na słynnej górze Żar gdzie właśnie jechała kolejką linową.

Pies wyadoptowany.
Lord mieszka od miesiąca w schronisku w Gliwicach. Ma siedem lat i jest typowym przedstawicielem rasy.

Czaki został wyadoptowany.
Znowu muszę się przedstawiać … ciągle porzucany, ciągle wyganiany, opuszczony ….
Nazwali mnie Czaki, a właściwie CHUCKY
Czytaj dalej Czaki – młodzian, który nie powinien już czekać ani chwili – wyadoptowany

