Szczęśliwy pies? Nie dajcie się zwieść – wyadoptowany

Bazyl w potrzebie

Bazylek wyadoptowany.
Czy można być szczęśliwym (nawet będąc przystojnym brązowym labradorem), na dwóch metrach kwadratowych, bez świeżego powietrza, światła i na gołej, zimnej ziemi? Bez wody, w blaszanych ścianach, gdzie od czasu do czasu rzucono Mu do brudnej miski ochłap starej, śmierdzącej kiełbasy?

Odpowiedź brzmi – NIE MOŻNA! A takie właśnie było życie Bazyla, który ponad dwa lata odsiedział w działkowym blaszaku, bez wychodzenia na spacery i w ciemnościach!

Bazyl to brunatny labrador, który mimo życiowego piekła, jakie zgotował Mu tak zwany człowiek, zachował pogodę ducha, wesoło merdający ogon i 100% – owy labkowy charakter, łagodność wobec dwu – i czworonogów. To około 5 – letni psiak, któremu więzienny tryb życia przyniósł skrajną nadwagę (44 kg), tragiczny spojówek i skóry całego ciała, włącznie z palącym bólem przestrzeni międzypalcowych oraz zaawansowaną krzywicę łap. Jako dodatek niepożądany występuje podwyższony cukier, pogranicze niedoczynności tarczycy i powiększone klejnoty (te w okolicach ogona oczywiście). A wszystko to z ręki człowieka, który kiedyś nazwał siebie właścicielem i dopiero interwencja policyjna odebrała mu ów uprzywilejowany status…

Bazyl trafił do schroniska. I jakkolwiek paradoksalnie to nie zabrzmi – w Jego pięknych ślepiach pojawiło się Życie, Nadzieja i Wiara w Lepsze Jutro. Aby to Jutro rzeczywiście było lepsze, Bazylek musi „na cito” trafić do Domu Tymczasowego lub Stałego, w schroniskowym boksie nie ma bowiem warunków do leczenia i prawidłowej diety!

Na chwilę obecną pies jest leczony antybiotykiem i sterydem, do końca życia będzie również potrzebował wcinać preparat na stawy. Do tego potrzebuje specjalistycznej karmy dla psów otyłych – Royal Canin Obesity, podawanej w malutkich porcjach, 3 – 4 razy dziennie oraz wprowadzenia lekkiego ruchu, nie obciążającego stawów. Kastracja Bazylka odbędzie się dopiero wówczas, gdy straci On nieco swojej olbrzymiej masy.

Dla Bazylka poszukujemy Dobrego Ludzia, doskonale znającego labradory – ich miłość do żarcia, energię zdolną zasilić generator sporego lotniska, czy sympatię dla świata – mieszkającego na parterze lub w domku z ogródkiem, który na dodatek ma chęć i zapał do walki o Lepsze Jutro dla Bazyla, a przede wszystkim pokocha Go już na zawsze. Hop, hop, Dobry Ludziu, gdzie jesteś?

Fundacja opłaci leczenie Bazylka w DT.

Warunkami adopcji tymczasowej/stałej są:

  • posiadanie domu z ogródkiem/mieszkania na parterze
  • zgoda na wizytę przed-adopcyjną, oraz utrzymywanie kontaktu z wolontariuszem
  • wcześniejsze spotkanie w celu zapoznania z Bazylkiem i przeprowadzenia ankiety przedadopcyjnej

Zapraszamy do poznania cudnego Bazylka! Agnieszka: 534877984

Tak wyglądają przednie łapki u Bazyla:Łapki Bazyla

Bazyl lubi zabawy

Bazyl ma nadwagę, szybko się męczy:Bazyl czeka na dom

Bazyl się męczy

Portret Bazyla

Bazyl lubi towrzystwo

Bazyl męczy się i pije

Bazylowy portret

Portret Bazyla

Bazyl uwielbia całusy

Nie pozwólmy mu zostać w schroniskuBazyl w schronisku

oprac. E. Frankiewicz

2 thoughts on “Szczęśliwy pies? Nie dajcie się zwieść – wyadoptowany”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *