Szczęśliwy pies? Nie dajcie się zwieść! – cz. II – wyadoptowany

Szczęśliwy Bazyl?

Bazylek wyadoptowany.
Bazyl odbył wizytę u weterynarza. Lekka demolka gabinetu, zębiasto – wiercące protesty podczas nakłuwania żyły w łapce i krwawe łaty na spodniach lekarza – rzecz niemal normalna, po prostu pieskie życie. Ale co dalej?

Czytaj dalej Szczęśliwy pies? Nie dajcie się zwieść! – cz. II – wyadoptowany