Lamblioza – zwana też giardiozą – choroba pasożytnicza jelita cienkiego – wyjątkowe paskudztwo

lamblia

Lamblioza – zwana też giardiozą – choroba pasożytnicza jelita cienkiego – wyjątkowe paskudztwo, coraz częściej spotykane u naszych domowych pupili (psów i kotów), wywołujące przewlekłe biegunki z luźnym, cuchnącym, jasnożółtym kałem, zdarza się, iż podbarwionym krwią i śluzem.

Czytaj dalej Lamblioza – zwana też giardiozą – choroba pasożytnicza jelita cienkiego – wyjątkowe paskudztwo

POPROSZĘ KAWĘ, CZEKOLADĘ I BISZKOPTA – Część II

Dwa razy do roku nasze dywany zyskują grubą warstwę „zimowego futra”, wymagającego zbierania odkurzaczem co najmniej dwa razy dziennie. Pieskowe kudełki znajdujemy w zupie, w kotlecie, w lodach waniliowych, nie wspominając o ozdobie na naszych wyjściowych ubraniach. Pora karmienia zawsze wypada godzinę wcześniej, budzik w żołądku labradora ma bowiem tendencję do przyspieszania wprost proporcjonalnie do ilości wydzielających się „głodowych soków trawiennych”.

Czedar i Madera

Czytaj dalej POPROSZĘ KAWĘ, CZEKOLADĘ I BISZKOPTA – Część II

POPROSZĘ KAWĘ, CZEKOLADĘ I BISZKOPTA – Część I

poradnik dla chętnych do adopcji labradora

Wstęp

Dzisiejszy świat, przesycony zwyrodniałą potrzebą „wyścigu szczurów” oraz zdezelowaniem naturalnego środowiska sprawia, iż coraz częściej ten, kto śmie szumnie nazywać się człowiekiem, popełnia czyny niegodne, nie tylko wobec innych ludzi, ale również (a może przede wszystkim) wobec zwierząt. Zanikają ogólnoludzkie wartości, takie jak tolerancja, poszanowanie dla odmienności (tak wizualnej, jak gatunkowej), empatia, czy poczucie odpowiedzialności za drugą istotę.

Czytaj dalej POPROSZĘ KAWĘ, CZEKOLADĘ I BISZKOPTA – Część I

POPROSZĘ KAWĘ, CZEKOLADĘ I BISZKOPTA, CZYLI ADOPCJE LABRADORÓW – PORADNIK DLA OSÓB CHCĄCYCH ODDAĆ LABRADORA W DOBRE RĘCE

poradnik - adopcje labradorów - labek na łące

Wkrótce na naszych stronach

Szczenię labradora to czarna, czekoladowa lub biszkoptowa kuleczka, o rozkosznych brązowych lub bursztynowych oczkach, kłapciastych uszach i ogonie, który na nasz widok wykręca tysiące radosnych obrotów.

Temperament labradora to mieszanina łagodności, lojalności, inteligencji i zrównoważenia, zaprawione szczyptą naturalnej dominacji, kroplą nadmiaru energii oraz całym kotłem miłości do człowieka, włącznie z jego najmłodszymi egzemplarzami. Czy to jednak oznacza, że rasa ta jest genetycznie „obciążona” miłością do dzieci?

Labrador Retriever to cudowny pies rodzinny. Jego obecność w domu ogrzewa atmosferę. Miły ludzkiemu oku jest widok, kiedy po obiedzie zasiadamy z kawą w fotelu, a nasz labiszon zajmuje poczesne miejsce na kanapie, z łebkiem na poduszce, a bywa, że z tyłeczkiem pod kocykiem. Jego majestatyczne chrapanie ma dla właściciela – towarzysza psa właściwości kojące i budzące wokół serca miłe ciepło.

Perfidne i pokręcone ścieżki życia oraz kompletna nieznajomość specyfiki rasy coraz częściej stają się przyczyną niezmiernie bolesnych losów labradorów. Zdarza się, że stwierdzamy (po kilku tygodniach, miesiącach lub latach), iż nasz labrador nie spełnił pokładanych w nim nadziei, bądź oczekiwań. Wówczas pojawia się opcja „oddania psa w dobre ręce”, czyli tak zwanego „wyadoptowania”.

Nasila się niestety przykre bardzo zjawisko, kiedy  te piękne i fantastyczne psy, zamiast wygodnej kanapy i pełnej miski, w zwyrodniałym podziękowaniu za swoją psią miłość i wierność, otrzymują z ludzkich rąk zimny schroniskowy kojec, ciężki łańcuch i obrzydliwą, cuchnącą breję zamiast jedzenia. Jeżeli nie chcesz, aby Twojego labradora również spotkał taki los – ten poradnik jest właśnie dla Ciebie!

zdjęcia i opracowanie: E. Frankiewicz

Sezon na leszcza… sorry kleszcza

kleszcz

Przypominamy wszystkim posiadaczom zwierzątek o zabezpieczeniu ich przeciwko kleszczom i chorobom odkleszczowym. Nie będziemy się tu rozpisywać jakie choroby grożą psom i w jaki sposób zwierzęta się zabezpiecza, bo materiałów na ten temat w Internecie jest wystarczająco dużo.

Nie żałujcie pieniędzy na preparaty, bo leczenie zarażonego psa kosztuje nieporównywalnie więcej, nie wspominając o naszym stresie. Pamiętajmy że babeszioza może skończyć się śmiercią zwierzęcia.

Zabezpiecz swojego psa

adresowka

Kochamy swoje psy. Zdarza się, że nasz pupil ucieknie za nowo poznaną koleżanką lub kolegą, za innym zwierzątkiem lub po prostu czegoś się przestraszy. Jednak mimo uczucia ryzykujemy utratę psa. Utrata to mało, a co jeśli nasz ulubieniec trafi na łańcuch do budy lub do pseudohodowli.

Adresówka i chip spowodują to, że każdy kto złapie Twojego psa będzie mógł bez problemu go zwrócić. Widoczna metalowa adresówka z numerem telefonu wskazuje też innym, że pies ma swojego właściciela, nie jest to bezpański.

Należy pamiętać jednak że sam chip nic nie daje, jeśli nie jest zarejestrowany w ogólnopolskiej bazie.

Cierpią w milczeniu

Kampania społeczna „Zwierzęta cierpią w milczeniu” ma na celu zwrócenie uwagi na problem niewerbalizowania bólu przez zwierzęta.

Zwierzęta odczuwają ból dokładnie tak samo jak ludzie, jednak nie okazują go w taki sam sposób jak my – nie płaczą i nie krzyczą, nie powiedzą nam co je boli.

W ramach kampanii „Zwierzęta cierpią w milczeniu” Fundacja Towarzystwo Weterynaryjne chce pokazać sposoby, w jaki zwierzęta okazują ból i nauczyć jak najwięcej osób je rozpoznawać.

Mamy nadzieję, że nasza inicjatywa spotka się z jak największym zainteresowaniem, gdyż im więcej osób nauczy się rozpoznawać ból u zwierząt, tym więcej z nich uniknie cierpienia.

dzięki uprzejmości pani  dr. Moniki Myziak
akcja organizowana przez Towarzystwo Weterynaryjne