Pamiętacie zapewne biszkoptowego labradora porzuconego w lesie?

Biszkopt

Teraz mu jest tak dobrze jak w niebie.

Biszkopt jest super pogodnym psem, ale widać po nim, że przeszedł bardzo dużo i nie koniecznie były to dobre rzeczy. Pewni jesteśmy, że to byli mężczyźni i upojeni alkoholem. Jest u nas od połowy lipca a do mnie przekonał się dopiero pod koniec października, bał się wszystkiego – ścierki w ręku czy gwałtownego ruchu. Jak go tylko zobaczyliśmy wiedzieliśmy, że mógł ktoś go wieszać lub ciągać za nogi, do tej pory ma opory żeby podać mi łapki do wytarcia po spacerze.

Generalnie jest zdrowy chociaż ma chłopak alergię i będzie brał leki do końca życia (trochę białka i robi się różowy jak świnka). No i ten nieposkromiony apetyt 😉 wszystkie robaki z ogrodu już mamy wyjedzone 😊.

Mamy nadzieję, że wszytko ułoży się dobrze i kolega się do nas przekona i za jakiś czas będzie czuł się swobodnie jak pan na włościach.

Jeszcze raz dziękujemy.

Pozdrawiamy

Pan Wojciech był tak miły i przesłał nam wieści i zdjęcia biszkopta, za co bardzo dziękujemy. To bardzo miłe zobaczyć taki finał historii.

Poprzedni wpis o tragedii jaką przeszedł pies:
KOLEJNA PSIA TRAGEDIA. BISZKOPT UMIERAŁ PORZUCONY W LESIE. POMÓŻ BISZKOPTOWI

Biszkopt Biszkopt Biszkopt Biszkopt Biszkopt Biszkopt Biszkopt Biszkopt

7 thoughts on “Pamiętacie zapewne biszkoptowego labradora porzuconego w lesie?”

  1. Bardzo wzruszająca historia.
    Cudowny Dom, WSPANIALI ludzie i zaopiekowany,szczęśliwy Biszkopt.
    Wszystkiego dobrego we wspólnym życiu i samych radości z bycia razem.
    Pozdrawiam

  2. ZAUFANIE PRZYJDZIE Z CZASEM. NASZ LEOŚ TEŻ BYŁ NIEUFNY I NIE POTRAFIŁ NAWET PATRZEĆ W OCZY. ALE OD 20 PAŹDZIERNIKA TEGO ROKU DUŻO SIĘ ZMIENIŁO. TERAZ TĘSKNI ZA MNĄ PO TRZECH MINUTACH. UWIELBIA PIESZCZOTY. JEDYNIE BOI SIĘ WYCHODZIĆ NA PIĘTRO. ALE SĄ DUUUUŻE POSTĘPY. CZAS ROBI SWOJE I NA PEWNO WASZ „PIMPUŚ” NIE BĘDZIE POTRAFIŁ BEZ WAS ŻYĆ I ZAUFA WAM BEZGRANICZNIE.
    BUZIAKI OD LEOSIA , AZY I ZGREDZIKA 🙂

  3. Dzień dobry, dużo serdeczności dla Państwa i Waszego piesia i życzenia, aby wkrótce przyszło z jego strony zaufanie:-)
    Jako, ze jest alergikiem macie Państwo doświadczenie a ja proszę o radę: też mam alergika, jak rozpoznać że białko, a jak, że po prostu mięsko. Moj labuś je gotowane. I co zażywa Państwa piesek, jeśli to nie tajemnica? Bo niby na alergie pokarmową nie ma lekarstwa. Tylko brak podawania alergenu. Pozdrawiam serdecznie i będę bardzo wdzięczna za podpowiedzi.
    Edyta

  4. dzień dobry

    można oczywiście zrobić testy, my zrobiliśmy to drogą prób. Nabyliśmy najpierw karmę dla alergików, bez mięsa, z rybą. Alergia była nadal, czyli nie na mięso, mogło być tylko na ryby i białko. Odstawiliśmy na chwilę karmę, daliśmy białko no i voila! Masło i takie rzeczy uczulają go najbardziej, nawet karma, chociaż jest specjalnie dla takich psów. Biszkopt bierze tabletki na alergię, jest teraz na szczęście nowy środek – Apoquel. Ten środek niestety nie leczy, jedynie wytłumia alergię, ale nic lepszego w tej chwili nie ma, a nie chcemy go faszerować sterydami. Jedyna wada – jest drogi 🙁 jedna tabletka to koszt 8 zł. Na szczęście Biszkoptowi wystarczy na dzień pół.
    Bardzo dziękujemy za życzenia i również życzymy zdrowia Pani psinie 🙂 mamy nadzieję, że nasze doświadczenia okażą się przydatne 🙂

    pozdrawiamy

    1. Dziękuję bardzo 😊 bardzo mi się przyda wiadomość o tym leku na przyszłość. Moj pies miał testy, niestety wyszło uczulenie na wiele rodzajów mięsa – najsilniejsze na wolowinę, ale i na rybę i na mleko. Natomiast może jeść jajka, choć kurczak też go uczula. Wg testów powinien być jaroszem 😳 jest po rodowodowych rodzicach bez alergii.
      Mam wrażenie, że nabawił się alergii na suchej karmie. Narazie jakoś dajemy radę, jest siła na tropienie i długie spacery😀 jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedź i życzenia, pozdrawiam serdecznie Pana i Pieska
      Edyta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *