Dargo, czyli historia oddawania labradora…

Labrador Dargo

Z bardzo pozytywnym happy-endem.

Witam,
Zgodnie z umową przesyłam zdjęcia Dargo w zimowej aurze.

Od momentu decyzji o pozostawieniu Dargo w naszym domu wiele się zmieniło. W spacerach pomagają nam rodzice mieszkający obok nas. Dodatkowo sięgnęliśmy po kilka lektur dotyczących komunikacji człowieka z psem, doczytaliśmy wiele w Internecie, co pomogło nam zrozumieć niektóre zachowania Dargo. Dogadujemy się z nim o wiele lepiej. Wiemy, że jeszcze dużo pracy przed nami, ale cieszymy się, że Dargo odnalazł w końcu swój stały dom 🙂

Dziękuje za pomoc w szukaniu dla Dargo domu. Nie spodziewałem się, że praca Waszej organizacji pójdzie „na marne” i odnajdzie dom … w swoim domu 🙂

Pozdrawiam
Kamil

Żeby dowiedzieć się więcej o historii Dargo zapraszamy do przeczytania wpisu:
Dargo – piękny dwuletni labrador do oddania – nieaktualne


Życzymy rodzince Dargo dalszych wspaniałych sukcesów w pracy i zabawie z psem. Podjęliście decyzję najtrafniejszą ze wszystkich. Oby takich ludzi jak Wy było więcej. 

Labrador Dargo Labrador Dargo Labrador Dargo Labrador Dargo Labrador Dargo Labrador Dargo

4 thoughts on “Dargo, czyli historia oddawania labradora…”

  1. Dargo z piłką wygląda jak moja Freya. Ten typ budowy, ta sama pasja w grze i nawet śnieżne miny tak samo zamyślone 🙂 ciekawam, czy charakter podobny.
    W każdym razie, to jest piękny wpis. Kiedyś, my także zaprosimy brata dla Freyki, lub siostrę i mam nadzieje, to też będzie taki piekny happy-end

  2. Gratuluję mądrej i odpowiedzialnej decyzji.
    Życzę cierpliwości w układaniu poprawnych relacji i czerpania wiele radości i miłości z bycia właścicielem Labusia ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *