Wieści z domu…
Witam
W naszym domu pojawił się czekoladowy i pozytywnie zakręcony Jaś. Czy ma coś wspólnego z czekoladą?Oczywiście, że tak – jest cudownie słodki, uwielbiany i nie można się z nim rozstać. Może troszkę mało tej czekolady, ponieważ waży bardzo niewiele, wszystkie kostki mu sterczą, ale wszystko nadrobimy szybciutko.
Jaś jest ciekawy wszystkiego, jest bardzo radosny i energiczny jak szczeniaczek. To jest zupełnie nieprawdopodobne, że pies, który swoje życie spędził w klatce dla królików, w zimnie i podczas upałów, z minimalną ilością jedzenia, potrafi wybaczyć człowiekowi, potrafi nadal kochać i ufać.
Jaś poznał już wszystkich domowników, na początku było i lepiej i trochę gorzej. Poznał również okolice gdzie mieszkamy, wszystko go ciekawiło, wszystko dla niego jest nowe, przecież nic nie widział przez cale swoje życie. Było pływanie, bieganie i zabawa z patykami. Jaś, to taki szczeniaczek w skórze 10-letniego labradora.
Oczywiście czeka nas dużo pracy, Jaś nie zna żadnych komend, w czasie jedzenia miska fruwa a jedzenie znika w parę sekund. Kiedy widzi nas podskakuje jak piłeczka, jest podekscytowany i szczęśliwy.
I to jest najważniejsze, jest szczęśliwy!
Jaś wszystkim bardzo dziękuje, za okazane mu serce. W końcu spotkał wspaniałych ludzi, którzy wyciągnęli go z tego piekła, dali mu szansę na nowe życie i to nieważne, że ma już 10 lat, przed nim wiele cudownych chwil, pełnych szczęścia, miłości ciepła i pełnej miski i we własnym łóżku. Pewnie nie znamy wszystkich, którzy mu pomogli, dziękujemy P. Magdzie, P. Joannie i innej P. Magdzie, P. Ryszardowi bez Was by do nas nie trafił.
Pozdrawiamy bardzo serdecznie – czekoladowy Jaś, biszkoptowe Cookie, Mika, Barca & Lemmy i na samym końcu my
Poprzednie wpisy:
Jasiu jedzie do domu stałego ❤
Wieści od Jasia
Za kilka dni mam 10 urodziny. Ja prezentu dostać nie muszę ale Tobie mogę podarować swoje serce na zawsze ❤






Czyżby Jaś trafił do wspaniałej labradorowatej rodzinki u Pana Tomka jeśli się nie mylę? Jeśli coś przekrecilam to przepraszam:)Cieszę się że Jaś jest szczęśliwy i obdarza tym szczęściem swoją nową rodzinę:) Pozdrawiam ciepło Monika z Grandemxxx Sto lat Jasiu:)
Cudowne wieści, Serca TEGO Domu Stałego są WIELKIE ?❤❤❤❤
Tak wiele labradorowych łapek w Nim mieszka ?
Podziwiam,pozdrawiam i życzę zdrowia wszystkim Domownikom !
Pani Moniko, Pani Bożeno, dopiero dzisjaj przeczytałem te dwa i aż tw dwa komentarze. Jestem tak bardzo wzruszony, takie piękne słowa. Dziękuję za wsparcie i za to, że jesteście duchem z nami. Aż z tego wrażenia poszedłem do Jasia i do pozostałych naszch kochanych adopciaków i uściskałem je z radości, że je mamy, że są jeszcze inne duszyczki, które są z nami. Nie wiem, czy jeszcze przeczytają Panie ten komentarz, ale wielkie, wielkie dzięki i uściski od Cookie, Miki, Barcy, Lemmiego i oczywiście Jasia.
Pani Moniko, Pani Bożeno, dopiero dzisjaj przeczytałem te dwa i aż tw dwa komentarze. Jestem tak bardzo wzruszony, takie piękne słowa. Dziękuję za wsparcie i za to, że jesteście duchem z nami. Aż z tego wrażenia poszedłem do Jasia i do pozostałych naszch kochanych adopciaków i uściskałem je z radości, że je mamy, że są jeszcze inne duszyczki, które są z nami. Nie wiem, czy jeszcze przeczytają Panie ten komentarz, ale wielkie, wielkie dzięki i uściski i całuski od Cookie, Miki, Barcy, Lemmiego i oczywiście Jasia.
Cookie Mika Barca Lemmi i Jasiu
oraz Cudowni Właściciele :
Przeczytałam …. i znowu bardzo się wzruszyłam ?
Proszę „wyczochrać” całe Labradorowe Stadko.
Pozdrawiam serdecznie ?