Gucio, bardzo grzeczny labrador – za tęczowym mostem

Pokonał go nowotwór.  Gucio to około 8 letni przystojniak.

Kilka słów o Guciu. Pomimo swojej postury jest bardzo delikatny i ostrożny. Cudny, spokojny, grzeczny pies zachowuje się tak jakby w ogóle go nie było. Nie broni zasobów kiedy zbyt długo odmierzam i wsypuje karmę to ponagla mnie szczekaniem. Delikatnie bierze z ręki, nie zabiera tez przydziału Melci. Nie zebrze przy stole. Jest to pierwszy pies któremu od pierwszego dnia zostawiłam otwarte drzwi do wszystkich pomieszczeń (w tym kuchni) i nic nie nabroił. Zachowuje czystość. Jest zdrowym psem, zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i po pierwszej dawce odrobaczenia. Tyle co mogłam zaobserwować u weterynarza pokojowo nastawiony do wszystkich tzn i do ludzi i do zwierząt.

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
607 492 249 (Martyna), 608 391 927 (Ryszard), 509 267 878 (Monika),
✉ adopcje@labradory.org

Gucio, labrador do adopcji Gucio, labrador do adopcji Gucio, labrador do adopcji Gucio, labrador do adopcji

5 thoughts on “Gucio, bardzo grzeczny labrador – za tęczowym mostem”

  1. Tak bardzo mi przykro..:( Za szybko odchodza…Biegaj szczesliwy:(Dziekuje Panstwu za opieke i podarowanie Guciowi cieplego kata.

  2. Sama przez to przeszłam,ból i pustka nie do opisania.szczerze wspolczuje i dziekuje za troskę i miłość dla Gucia

  3. Co to się dzieje z labradorami.
    Jeszcze w Boże Narodzenie 2019 cieszyliśmy się razem z naszymi dwiema 8,5 rocznymi siostrami golden- labradorkami (mix), a już w Sylwestra rano jedną dopadła odma tzw.samoistna. Od 6 stycznia już było dobrze, ale dwa kolejne nawroty 18 i 19 stycznia (odbarczenie już nie pomagało) nie dały jej szans, nic nie można było zrobić. Nasza biszkoptowa iskierka, żywe srebro odeszła 20.01.2020 o 10,30 🙁 Pozostał straszny ból i rozdarte serca
    W międzyczasie 10.01.2020 u drugiej nasz wet podejrzewał chłoniaka co potwierdziło USG i biopsja 🙁 Strasznie duża śledziona i znacznie powiększona trzustka. Znowu rozpacz, wypłakane oczy, odwołana rezerwacja wakacji (bo bez nich to nie wakacje). Jutro idziemy do onkologa. Spróbujemy walczyć.
    Spieszmy się kochać braci mniejszych, bo za szybko odchodzą

    1. Tak bardzo wspolczuje… My stracilismy swoja ukochana Zare 25/1/2020, miala by 10 lat w lipcu 🙁 Przegrala walke z rakiem. Bylo to najbardziej bolesne przezycie w moim zyciu. Nasza druga sunia jest z nami ale pustka w sercu jest ogromna. Ciezko sie podniesc po stracie najwiekszego przyjaciela :((

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.