List od Bosika

Labrador Bos

Życie jak w bajce.

Hej, mordeczki to ja BOS, jak by kto nie poznał. Piszę do Was dopiero teraz bo masakra jakaś i urwanie ogona mam w moim nowym domku, jak by kto nie wiedział, tak ja stary Bosik mam dom od dwóch miesięcy. Pan z Pancią tą starszą i tą młodszą zaczęli mnie odwiedzać tak nagle, co chwilę gadka, że mnie zabiorą do domu itp. Myślę sobie obiecanki cacanki a tu bach minęły ze dwa miesiące i pakują mnie do Forda jakiegoś i jazda, na porwanie mi nie wygląda bo całe schronisko patrzy, jakiś doktor coś mnie tam dwa dni temu kombinował przy podwoziu ale jest ok, a tu bach dojeżdżamy i masakra, podwóreczko na własność, miejscówka w ciepłym domu, piłeczki gryzaczki co dusza zapragnie, czesanko mizianko na zawołanie o obiadach nie wspomnę. Mówię wam bajka. Cóż więcej mi pozostaje jak tylko życzyć moim psim druchom takich domków jaki mam ja, kochających panciów i panci. Wam dziękuję z całego serducha za ogarnięcie chaty. Pozdrawiam Bosik.

Poprzednie wpisy:
Bos, urocze biszkoptowe szczęście – wyadoptowany
Bos, urocze biszkoptowe szczęście do pokochania od zaraz – nieaktualne

Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos Labrador Bos

One thought on “List od Bosika”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.