
Pod skórą z jaj much wylęgły się larwy…
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wspaniała Pani Marzena pojechała do Konina po czarną labradorkę, a wraca z biszkoptową. Trudno było odmówić wzięcia jej pod opiekę. Jest dużo bardziej potrzebującą sunią. Ma ponad 12 lat i nieciekawy bagaż doświadczeń. Suczka jest po ciężkiej operacji (ropomacicze) i ma kłopoty z chodzeniem. Labradorka jedzie do domu tymczasowego w Słupsku, gdzie będzie tylko 5 schodków. Będzie potrzebowała troskliwej opieki i leczenia.
Jaka jest sunia? Na razie tylko dobitny sms od Marzeny: „Sunia jest cudowna”
Sunia będzie pod opieką labradory.org
Poprzedni wpis o suni: Labradorka w złym stanie


zdjęcia źródło: www.tozkonin.fora.pl




Kochana…zdrowia i kochającego domkuxxx
Chętnie ja adoptuje na stałe. Mam już suczke 2 letnia.
Moje pytanie czy suczka do adopcji dogaduje się z innymi psiakami
Bardzo proszę o kontakt telefoniczny 608391927, lub mailowy adopcje@labradory.org
A co z czarną?