Zaginiony członek rodziny

Labrador Amir

Amir zaginął tydzień temu na terenie gminy Kije.

Miał na sobie obrożę przeciwkleszczową; resztę widać na zdjęciach.
Jak nietrudno zgadnąć, jest bardzo związany ze swoim stadem, a stado z nim. Dlatego właściciele bardzo proszą o pomoc w jego odnalezieniu.

Jeśli ktoś go znajdzie lub cokolwiek o nim wie, proszony jest o kontakt pod numerem telefonu
607570730.
Czeka nagroda.

Amir Amir Amir Amir

 

26 thoughts on “Zaginiony członek rodziny”

  1. Znam tego labka osobiście. To jest bardzo niezwykły pies: przyjazny, kochający, rozumiejący. Jedyna wada: nie potrafi mówić. Jest po prostu przekochany. Nie zasłużył sobie na to zaginięcie. Nawet nie chcę myśleć, że mogło mu się przydarzyć coś złego. Uwielbia towarzystwo ludzi i innych zwierząt. Amir! wróć piesku!

  2. Znaleziono psa na drodze Pilica / Żarnowiec! SZUKAMY WŁAŚCICIELA!
    Psiak w typie labradora najprawdopodobniej potrącony przez samochód jednak oprócz ranki na głowie nic mu nie jest. Na szyi ma parcianą obrożę.
    KONTAKT 730505255

  3. W schronisku OTOZ w Gdyni (Ciapkowo) jest taki starszy labrador. Chudszy i jakby drobniejszy – ale już sporo czasu minęło od zaginięcia więc i postura może być nie ta… A ze względu na czas – pies może być wszędzie.

    Może wystarczy rzut oka właścicieli na zdjęcia żeby np wykluczyć a może trzeba dowiedzieć się od kiedy pies tam jest itd . Pies jest w dziale do adopcji.

    http://www.ciapkowo.pl
    tel: 58 622 25 52
    pies nr 989/15 (Orkus).

    Pysio i siwizna podobne, a fakt że jaśniejszy – to może być sprawa światła do zdjęć (moja też czasem wychodzi całkiem jasna). Układ ucha podobny (patrząc na zdjęcie 2-gie od góry…). Tyle że labki często są podobne…

  4. Dziękuję za wiadomość, ale to niestety nie Amir. Wszystko mogło się zmienić, ale nie stopy, które on miał bardzo duże i miał zaróżowioną lekko sierść na klatce piersiowej. Jest bardzo podobny, ale nie on…. Bardzo dziękuję za wszelka pomoc i zrozumienie dla mojego cierpienia. Ja nie wiedziałam, ze to tak może boleć….

    1. Pani Asiu, Marley (bo tak go nazwalismy) znalazl nowy dom, i to tez dzieki Pani:), bo dala mi Pani namiar na Pana Ryszarda z adopcji. DZIEKUJE. Bylo ciezko ale nie tracilam nadziei ze znajdziemy Marleyowi dom choc oddanie Go do nowego domu okazalo sie mega trudne, bo tak pokochalismy tego psiaka. I choc czuje Pani bol w swoim sercu z powodu Amira, to wciaz mam niegasnaca nadzieje ze Go Pani odnajdzie gdzies w Polsce. Jesli bedzie Pani miala sile to prosze wejsc na strone zwierzeta.radom.pl, dzial: ogloszenia-straz miejska. Tam jest tyle ogloszen labradorow ze…brak slow. Wypisalam strony dla Pani zeby bylo łatwiej: Strona 1: 18.11.2016, str.3-27.10.16, str.4-24.10.16, str.5-02.10.16, str.6- 26.09.16, str.9-01.09.16, str.11-29.07.16, str.12-22.07.16 (czarny labek), str.16- 09.05.16, str.18- 17.04.16, str.22-15.02.16, str.23-03.02.16, str. 30- 18.10.15(TAK JAKBY STARSZY PIES), str.32, str.33-17.09.15 i 19.09.15, a wczesniejsze daty juz nie pasuja bo Amir zaginal we wrzesniu 2015, prawda? A na tej stronie jest jeszcze tyle znalezionych przez straz miejska labradorow, zarowno biszkoptowych jak i czekoladowych, tylko ze trzeba cierpiwie przegladac strony. Pani Asiu wszystkiego dobrego:)

    1. Niestety ten pies został zabrany, podobno przez właściciela, ale ja nie przestaję mu się przyglądać na zdjęciach i mam nieodparte wrażenie, że to on, ale rozmowa z tym zakładem komunalnym była niezbyt przyjemna i boję się, ze nie dostanę info o tym kto go przechowuje. Podobno biegł do właściciela i podobno właściciel skarżył się, że sąsiedzi wiedzieli do kogo pies nalezy, a mimo to zaprowadzili go do straży miejskiej. Więc wszystko to wygląda dziwnie…. a jak patrzę na ten łańcuch jak dla woła jakiegoś to robi się słabo….

  5. Bardzo proszę o informację, czy udało się Państwu odszukać psa. Patrzę na zdjęcia Amira i widzę mojego ukochanego zaginionego Brutusa…. czy warto mieć nadzieję????

  6. To okropnie smutne 🙁
    Od 3 tygodni staję na głowie, żeby odnaleźć mojego labka… jak to możliwe, że dorosły pies tak po prostu rozpływa się w powietrzu…
    Życzę Pani powodzenia, mimo że upłynęło już trochę czasu… trzeba mieć nadzieję, że Amir ucieknie z miejsca, w którym jest i wróci do domu…

    1. Warto miec nadzieje i prosze jej nie tracic:). Psy potrafia przewedrowac wiele km i znalezc sie w zupelnie innym wojewodztwie. Prosze tez wejsc na strone zwierzeta.radom.pl -dzial: ogloszenia-straz miejska. W tzw katalogu znalezionych zwierzat tylko przez lata 2014-2016 znaleziono, odłowiono okolo 30 labradorow. Sama je liczylam gdy szukalam wlasciciela labradora ktory sie do nas przyblakal w ciezkim stanie. To istny szok ze az tyle labradorow sie gubi albo jest wyrzucanych. Nie wiem co dalej sie dzieje z tymi psami, napewno trafiaja do schroniska w Radomiu, i czekaja az moze wlasciciel sie zglosi…Jedyny minus to to, ze straz miejska zamieszcza tylko po 1 zdjeciu psiaka i nie uaktualnia informacji czy pies odnalazl dom czy nie. Prosze wejsc na ta strone i w ogole poprzegladac rozne strony schronisk. Pani Joanno prosze szukac, to wyczerpujace zajecie ale prosze wierzyc ze zakonczy sie szczesliwie. Tego Pani zycze:)

      1. Dziękuję za link. To niestety nie Amir, nie te oczy i nie te uszy. Ale ja się skontaktuję z Panią, bo jeśli w Krakowie, to może któres z moich dzieci tam podjedzie. Pozdrawiam serdecznie Asia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *