Otrzymaliśmy smutną wiadomość…
Wczoraj zmarła Tinka. Od dwóch miesięcy walczyliśmy z zapaleniem trzustki. Ja cały czas słyszę jak tupta w domu. To najgorsze dni w moim życiu. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy. Byliśmy w najlepszych klinikach. Nigdy się z tym nie pogodzę. To było moje słoneczko
Wyadoptowana. Labradorka uwolniona z łańcucha marzy o prawdziwej kanapie.
Tina jeszcze niedawno tkwiła na krótkim łańcuchu. Życie jej nie rozpieszczało. Oprócz brudnego podwórka nie znała świata zewnętrznego. Nie znała dobrego jedzenia, spacerów, smyczy i weterynarza. Miała do dyspozycji namiastkę budy, która nawet nie miała podłogi. Jako szczeniak podobno bawiła się z dziećmi i mieszkała w domu, ale szybko urosła, jej potrzeby spaceru, zabawy nie były zaspokajane, więc żeby mieć z psem święty spokój przywiązano ją na łańcuch. I tak spędziła ponad 2 lata.

Tina jest niezwykle radosnym psem, skorym do wszelkich zabaw i biegania. Spontaniczna i energetyczna sunia – to takie żywe srebro, wszędzie jej pełno. Dość szybko nawiązuje kontakt z innymi psami. Nie znamy jej stosunku do kotów. Na smyczy chodzi średnio, więc ten element zachowanie trzeba jeszcze ćwiczyć. Bardzo stara się zachować czystość, chociaż niewielkie wpadki mogą się jeszcze zdarzyć, na pewno znikną przy regularnych spacerach. Chociaż Tina od czasu uwolnienia jej z łańcucha zrobiła ogromne postępy, to sporo nauki jeszcze przed nią. To niezwykle mądra labka i bardzo szybko się uczy. Bardzo pragnie ich towarzystwa, szuka kontaktu, głasków, przytulania, ale w początkowych kontaktach jest ostrożna, potrzebuje troszkę czasu, aby w pełni zaufać.
Szukamy dla Tiny domu, który zapewni jej z jednej strony aktywność, zabawy, spacery, z drugiej strony spokój, stabilizację i ciepło opiekuńczych skrzydeł nad nią rozpostartych. Tina powinna w nowym domu zostać pełnoprawnym członkiem rodziny. Labka jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona i zachipowana. Przebywa obecnie w Łodzi.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.






Dobrze, że w swym cierpieniu miała kochających opiekunów. 💔
To tylko pies
To tylko pies,
tak mówisz, tylko pies…
A ja ci powiem,
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz…
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza. Barbara Borzymowska
Jak to ? Przecież była zdrowa, zaszczepiona , zaczipowana. Co się stało? Skąd tak nagła choroba ?
Jest mi bardzo przykro, kiedy czytam o odejściu za tęczowy most. A w przypadku Tiny żal serce ściska jeszcze mocniej bo była taka młodziuta. Życzę sił i pocieszania w tym trudnym czasie.
❤️🩹💔
Bardzo mi przykro , przytulam. 😥😥😥🫶🫶