Stefan z Sobolewa…❤️
TAK – tego słynnego Stefana, którego Patryk „odbił” z Sobolewa
. Nie martwcie się – dziadek nie musiał być ani „rozszarpywany” ani „w amoku” przerzucany przez siatkę, ani przepychany przez dziurę w płocie
. Stefan grzecznie wyszedł sam i jak na prawdziwego CELEBRYTĘ przystało, dziarskim krokiem ominął kamery i z gracją ulokował się na przednim siedzeniu auta
– są świadkowie
.
Musicie wiedzieć, że o Stefana walczyliśmy już od dawna, w zasadzie od momentu kiedy dotarła do nas wiadomość, że w Sobolewie jest labkowy senior. To nie pierwszy pies, którego z tamtego miejsca wyciągaliśmy, więc teraz też byliśmy pewni, że nie będzie z tym problemu. Niestety, tym razem natrafiliśmy na prawdziwy MUR i tylko dzięki DETERMINACJI Patryka udało się go wydostać.
Stefan jest u nas już od 24 stycznia. Nie pisaliśmy o nim wcześniej, bo w pierwszej kolejności trzeba było zadbać o psa – to był priorytet. Dzisiaj, kiedy Stefan jest BEZPIECZNY i dokładnie przebadany, możemy o nim opowiedzieć. Po rozmowach z innymi organizacjami uważamy, że Stefek był jednym z tych słynnych sobolewskich „duchów”, czyli psem bez chipa, wyłapywanym po kilka razy – duchy ze schroniska nie wychodzą, one zarabiają. Bez koloryzowania możemy napisać, że Stefan zawdzięcza Patrykowi życie. I uwierzcie, że nie jest to dopisywana drama tylko fakt. On nie miał już zbyt wiele czasu i wyszedł z Sobolewa w ostatnim momencie.
Teraz zrobimy WSZYSTKO, żeby mógł szczęśliwie i w spokoju przeżyć dany mu czas, a przed nim TRUDNY okres. Stefek w środę będzie operowany
. Nasz dziadziuś waży tylko 34 kg, jest wyniszczony i zaniedbany, więc lekarze chcieli dać mu czas na oddech i nabranie sił, ale okazało się, że są rzeczy, które nie mogą czekać. Jedną z nich jest zmiana na oku, która boli i uszkadza gałkę oczną. Przy okazji sedacji, będzie również zrobione porządne rtg, zostanie wycięta zmiana za uszkiem i pozbędziemy się jajeczek. Prostata jest już na tyle powiększona, że pojawia się krew i powoduje dyskomfort
. Stefciu został dokładnie przebadany łącznie z serduszkiem, więc liczymy, że nie będzie komplikacji. Poza tym jest w najlepszych rękach, bo Magda
z DT to bardzo doświadczony labkowo dom, a zabiegi zostaną wykonane w Śląskim Centrum Weterynarii Fabisz & Stefanek
.
Wszyscy się o niego martwimy, ale w tym momencie najważniejszy jest jego komfort. Obiecaliśmy mu, że już NIGDY nie będzie cierpiał, więc zrobimy wszystko, żeby zagwarantować mu życie BEZ BÓLU. A Stefan… no cóż… otoczony prywatnym haremem nadrabia stracony czas i głośno śpiewa ,,wesołe jest życie staruszka”… Stef wygrał życie – trzymajcie KCIUKI
.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.





