Wyadoptowana. Czy to pełne łagodności sarnie spojrzenie Ayli ujmie wielbiciela labradorów.
Przedstawiamy Wam naszą nową podopieczną, uroczą ale niestety bardzo skrzywdzoną labradorkę, która otrzymała od nas imię Ayla. Ayla została zabrana z pseudohodowli, gdzie mieszkała w chlewiku i gdy przyjechaliśmy po nią, to nie była w stanie wyjść, tak bardzo się bała. Kolega wyniósł ją na rękach i wsadził do samochodu. Pierwsze dni na wolności były dla niej trudne. Była przerażona każdym nieznanym odgłosem, bała się ludzi, psów, bała się poruszać po podwórku. Jedyną radością jaką u niej w tedy zobaczyliśmy był widok przywiezionego świeżego siana, które pewnie kojarzyło się jej z ciepłem.
Ayla jest bardzo delikatna, wrażliwa, grzeczna, powoli poznaje rzeczywistość. Ładnie chodzi na smyczy. Bardzo lubi głaski, przytulanki. W domu tymczasowym, gdzie obecnie przebywa wybrała sobie za mentora panią domu, towarzyszy jej dosłownie wszędzie. Ayla nie ma kontaktu z innymi psami, obawia się ich, natomiast jest żywo zainteresowana wolnożyjącymi kotami, które są dokarmiane przez rodzinę.
Szukamy dla Ayli ciepłego, pełnego miłości domu, który otoczy tą niezwykle wrażliwą sunię szczególną opieką i dobrocią. Ze względu na to, że sunia nie miała nigdy do czynienia z ruchem ulicznym, samochodami itd., szukamy dla Ayli domu na wsi lub w spokojnej dzielnicy, z dala od szumu samochodów, bez małych dzieci. Jesteśmy przekonani, że to pełne łagodności sarnie spojrzenie Ayli ujmie wielbiciela labradorów. Ayla przebywa niedaleko Kościerzyny, w woj. pomorskim.
Osoby zainteresowane adopcją prosimy o wypełnienie formularza zgłoszeniowego.Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.






Proszę o kontakt
Biedactwo oby resztę życia spędziła w jak najlepszym zdrowiu i ,eby znalazła kochający dom na resztę życia