
Wyadoptowany. Wampir czy zbyt uległy ciapek? W każdym razie do adopcji.
Wcześniejsze ogłoszenie:
Spajki to 3,5 letni czarny labrador. Kochany pies, który nie zaznał miłości, dobroci od swoich poprzednich właścicieli. Ma braki w wychowaniu. Oduczono go skakania na ludzi. Nie znał smaku psich przysmaków, nie wiedział co to sucha karma, do czego służy legowisko. Nie potrafi bawić się z innymi psami. Nie dogaduje się z nimi. Nie widać objawów agresji w stosunku do dzieci. Reaguje na komendę: Siad i poproś. Patrząc w jego oczy, można zobaczyć jaką przeszedł traumę. Nie brudzi w domu. Nie szczeka, nie piszczy. To przepiękny pies który posiada wielkie serce.
Został wzięty z Giżycka od mężczyzny; który z powodu choroby przebywa w szpitalu. Pies przebywał całymi dniami sam w domu. Labrador mieszka na mazurach.
Uaktualnienie pierwsze:
Spajki nie jest już do adopcji zostaje w tam gdzie jest.
Uaktualnienie najnowsze:
Niestety musieliśmy go oddać. Pogryzł naszą 2,5 letnią córeczkę. Nie mógł dłużej u nas zostać. Kolega odwiózł go do swojego kolegi, który zdecydował oddać Spajka do schroniska w Giżycku. Decyzja nastąpiła po tym gdy stwierdził że Spajki nie chce szczekać na obcych tylko się z nimi bawić. Szkoda psa. Oboje z mężem naprawdę poświęciliśmy mu mnóstwo uwagi, Daliśmy mu szansę. Bardzo proszę o pomoc. Spajki jest wykastrowany, zaszczepiony na wszystko, oraz odrobaczony.
Na dzień dzisiejszy Spajkiemu grozi schronisko.
Opis scysji Spajkiego z dzieckiem, cyt: „Chwycił zębami w okolicy szyi, były widoczne zadrapania”.
Adoptujący sam powinien z opisu wyciągnąć wnioski.
Ten pies nie powinien trafić do schroniska.
Ogłoszenie grzecznościowe.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.
☎ 608391927 (Ryszard), 607492249 (Martyna), 889856600 (Małgorzata), 669585207(Katarzyna),
✉ adopcje@labradory.org






A jednak oddany?????A zapowiadała się taka piękna historia…
Co to znaczy oddany? Wrocil do wlasciciela?
Pozrawiam
Nie wrócił, jest tam gdzie został wyadoptowany
nie rozumem? tzn ze jaki jest obecnie jego status? ma nowy dom czy nie?
Został na stałe tam gdzie był
Chętnie go wezmę. Nie mam małych dzieci i nie boję
się zadrapań 🙂
Pani Jagodo proszę o kontakt 608391927