Roksi do adopcji

roksi1

Roksi to super dziewczynka.

Pani weterynarz ja pochwaliła że była bardzo grzeczna .I taka jest wszędzie ….w aucie pełen spokój …w domciu to samo ,nic nie niszczy a swoje potrzeby załatwia na dworku …. na spacerze w ogóle się nie szarpie pilnuje się człowieka ..?Nie jest agresywna w stosunku do innych zwierząt .Za kotem się puściła ale jak on się zatrzymał to ona tez ,lecz krzywdy mu nie zrobiła .Drugie spotkanie z kotem było już bardziej spokojne także bez problemu może trafić do domku gdzie są kiciusie ? To jest bardzo mądra sunia !!!
Kontakt w sprawie adopcji Wiola 663983635

UWAGA: Roksi jest dużo niższa od labradora, co wyraźnie widać na ostatnim zdjęciu.

Ogłoszenie grzecznościowe.

roksi4 roksi3 roksi2

12 thoughts on “Roksi do adopcji”

  1. Wczoraj Roxi miała trafić do naszego domku. Z niecierpliwością czekaliśmy na piątkowy dzień i nowego członka rodziny. Domek przygotowaliśmy tak, aby piesek czuł się u nas dobrze, kupiłam smaczki na powitanie i wczoraj pojechałam po sunię. Na miejscu doznałam szoku; spodziewałam się 30 kg labka lub jego mieszanki a tu na powitanie wyszedł nam piesek wielkości Basseta. Jednak postanowiłam suni dać szansę (może to nie przypadek – pomyślałam, w końcu to nie jest najważniejsze) i zabrałam ja na spacer. Na spacerze niestety przeżyłam kolejny szok. Roxi dostaje dosłownie szału jak widzi przejeżdżające auto. Gdyby mogła to by je dosłownie zjadła. Jednak najgorszy był rower. Ze wszystkich sił trzymałam psa by tylko nie pogryzł rowerzysty. To był koniec spaceru. Roxi została w hoteliku. Z bólem serca, rozczarowaniem i sfrustrowana wróciłam do domu, bez pieska.
    Zachowanie psa jest nie zgodne z opisem. W rozmowach przez telefon, gdzie kilkakrotnie zaznaczałam, że chcę łagodnego psiaka do domu w którym często goszczą dzieci wprowadzono mnie w błąd. Zapewniano mnie, że pies jest łagodny, nie przejawia żadnej agresji.
    Moim zdaniem Roxi absolutnie nie nadaje się do domu gdzie są dzieci, nie chcę nawet pomyśleć jak mogłaby zachować się wobec wózka, czy bawiących się dzieci na rowerku, hulajnodze, rolkach etc. Potrzebuje doświadczonego przewodnika, który będzie umiał poradzić sobie z jej wybuchami agresji. Opiekun w hoteliku przyznał, że Roxi potrafi złapać nawet za nogawkę. Roxi nie umie chodzić na smyczy, ciągnie jak lokomotywa – to akurat jest pikuś, który da się wypracować.
    Nie mam pretensji do psiaka. Udzielono mi nierzetelnych informacji na temat jej zachowania. Nie wiem czego oczekiwano zatajając tak istotne informacje. Wyraźnie w rozmowach telefonicznych zaznaczyłam czego oczekuję od zachowania pupila. Nie wiem co o tym myśleć. Sądziłam, że znajdę tu rzetelne informacje. Nie mogłam zabrać jej do domu :(. Przejechałam prawie 300 km, straciłam pół dnia w aucie a dom czeka nadal na pieska. To frustrujące.
    Cóż, mogę powiedzieć na koniec, teraz wiecie jak zachowuje się Roxi i decyzja o jej adopcji będzie świadomą decyzją. Pozdrawiam

    1. Szkoda ze Pani Weronika nie prawde pisze…dlaczego nie napisze Pani ze..jak tylko zobaczyła pani Roksi…byla pani zszokowana ze nie jest labradorem…Ludzie ślepi czy co…na zdjeciach przeciez widac!!!! A spacer z Roksi traktowala pani jak kare…biedny sunia. Bzdury pani wypisuje ze nie byla poinformowana o jej obecnym stanie…ktory jest przejsciowy…po ostatnich przejsciach suni…to zrozumiale…widac nie dla wszystkich…zadne inf nie zostaly zatajone…pani wrecz twierdzila ze sobie poradzi…wazne dla pani tylko jest to…z reszta sama pani to przyznała…ze musiala 300km przejechac na darmo…zobaczyc jakiegos psa po przejsciach ktory nie jest labradorem…ktorego pani sobie wymarzyla…mam nadzieje ze nikt pani nie da juz psa…a jeszcze jedno jak sie chce miec psa rasowego…to o tej rasie trzeba cos wiedziec…a nie tylko ze ladnie wyglada. Gratuluje postawy pani Weroniko.

  2. Pani ma problem ze wzrokiem na zdjeciach ewidetnie widac ze pies jest bardzo niski i nie ma tu mowy ze to labrador !!.Roksi jest po sterylce aborcyjnej gdzie bedac u mnie miala po za biegu dosc spora depresje .Pies w ciagu krotkim czasie zmienil dwa razy miejsce i potrzebowal wyciszenia nowe miejsce nowi ludzie.Pies nie jest agresywny ,po prostu szczeka na rowerzystow .Jak mozna oceniac psa z ktorym spedzilo sie pare minut .Pani ma problem nie tylko ze wzrokiem ale i z ocena charakteru psa !

  3. Przepraszamy… nasz sklep nie posiada zwierzat idealnych . Prosimy aby Pani udala sie do sklepu i zakupila pluszowego pieska 🙂 .
    Jak Pani uwaza ze labrador po przejsciach gdzie wlasxixiel od najmlodszych lat z nim nie pracowal i nie pokazal granic ze vedzie psem ulozonym ? Nie.. jak chce Pani spokojngo psa to prosze sobie zaadoptowac starego psa ktory nie bedzie Pabi robil klopoty… Pabi spacer trwal az 3 minuty.. i tyle moze Pani powiedziec o roxi.. brawo lepiej niz najlepszy behawiorysta :))
    Pozdrawiam.

  4. Pytanie, jeśli pies nie jest labladorem czy w typie labladora co robi na stronie labladory.org?
    Czy pani umie czytać co piszę, wyraźnie napisałam, że nie ważne czy to labek czy mieszaniec labladora postanowiłam z psem pójść na spacer i dam mu szanse, chciałam go lepiej poznać i być może Roxi wróciłaby ze mną do domku gdyby nie jej zachowanie na spacerze. Gdy tylko wyszłam na ulicę pies agresywnie zachowywał się w stosunku do przejeżdżających aut NASTĘPNIE DO ROWERZYSTY. To nie było szczekanie na rowerzystę, to była walka by psa w ogóle utrzymać z zębami na wierzchu. Jakby pogryzła rowerzystę, kto by za to odpowiadał??? Co??? A, że łapie za nogawki – po spacerze sam opiekun przyznał. Nie uprzedzono mnie, że pies przejawia agresję wobec rowerzystów i nadjeżdżających aut – o to mam pretensję. Rozumiem, ze pies dużo przeszedł, że miał sterylizację aborcyjną jednakże o takim zachowaniu powinnam być poinformowana!!! Biorąc psa o takim zachowaniu trzeba być tego świadomym i świadomym pracy nad jego agresją. Jest wiele biedactw po przejściach ale żadnej agresji nie wykazuje i można im rękę do miski wsadzić. Wiadomo, że każdym psem trzeba pracować i z tym trzeba się liczyć. Nie chce pluszowego misia tylko psa do domu w którym są dzieci, przed domem jeżdżą na rowerkach, rolkach a Roxi moim zdaniem do takiego domu obecnie się nie nadaje. Potrzebuje pracy z behawiorystą który wie co robić w takiej sytuacji. Postanowiłam napisać komentarz aby ktoś, jak Ja nie był zaskoczony jak pies się zachowuje w danych sytuacjach. Proszę mnie tu nie oceniać , bo wyraźnie zaznaczyłam, że chcę psa łagodnego, nie nieprzewijającego ŻADNEJ agresji. Zaznaczyłam też, że agresja u psa wzbudza we mnie lęk. Pani Joanno i kto tu kłamie. W komentarzu o Roxi powinna być rzetelna informacja o jej zachowaniu. Ja jej nie skreślam, mam nadzieję, że znajdzie domek ale świadomy jej zachowania. Proszę sprawdzić, pod każdym psiakiem jest opis oraz informacja do jakiego domu powinien trafić psiak, czy nadaje się do domu z dziećmi czy nie, czy nadaje się tam gdzie są kiciusie czy nie.
    Pani Joanno ja twierdziłam, że poradzę sobie z psem przejawiający agresję? Jak mogłam tak twierdzić, skoro agresja wzbudza we mnie lek i chciałam psa ŁAGODNEGO, co kilkakrotnie zaznaczałam w naszych rozmowach tel. (nie spokojnego) a pani nie poinformowała mnie rzetelnie o zachowaniu Roxi. Żart.

  5. Pani Weronika dostała rzetelne informacje o suni Roksi,jak również dodatkowe zdjecia w całej okazałości ROKSI.Ta Pani ewidentnie nie zna rasy psa labrador skoro kundelka wzięła za labradora…W rozmowach ani razu nie padło słowo LABRADOR do adopcji!!Była Pani z ROKSI na 3 minutowym spacerze,a tak szczegółowo opisała jej charakter!!Powinna się Pani wstydzić opisując tak sunie,bo robi jej Pani wielką krzywdę!! Pani niewiedza o psach i cheć zabrania rasowego psa za darmo zaślepiła Panią i spowodowała przyjazd po ROKSI..Mówiłam o zaletach suni,że jest wspaniałym psem,dogaduje się z psami,kotami,była w rodzinie z dziećmi ,ale po zabiegu aborcyjnym przechodzi załamanie i wystąpiła u niej agresja..co Nas bardzo zaskoczyło,ale nie ma się co dziwić po tym co sunia przeszła..Na szczęście z każdym dniem jest coraz lepiej ,sunia dochodzi do siebie.W rozmowach Pani to jakoś nie przeszkadzało..Proszę na drugi raz zastanowić się co Pani pisze i nie krzywdzić te biedne psiaki,bo one dosyć już krzywdy zaznały od ludzi!!!

  6. Ta Pani pojechala po psa tak jakby miala odebrac samochod z katalogu!!!!!
    To zywe stworzenie a nie pluszak!!!! Rownie dobrze pies mogł sie zachowac tak z Pani powodu.Nie jest tak ,ze psy muszą natychmiast lubic każdego!!!!
    Moze też jej się Pani nie spodobała…i chyba słusznie bo taki ktoś nigdy nie powinien miec psa….Ktoś kto naprawdę kocha psy nigdy nie wypowie się w taki sposób jak Pani
    prawdziwi miłośnicy wiedzą o czym mòwię….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *