Czedarowe opowieści (Humorystyczne)

Czedar – przeuroczy, rosły blondyn, który swój pierwszy rok życia spędził przy budzie, na sznurku i kolczatce wrastającej w szyję. Na szczęście znaleźli się Ludzie Wielkiego Serca, którzy Czedarowi uratowali życie i przywrócili wiarę w człowieka, znajdując mu nowy, Własny Dom. Wielkie serce tego równie wielkiego biszkoptowego laba otworzyło się na nową rodzinę, w której ma kochającą Panią i Pana, dwoje dzieci do zalizywania i czekoladową siostrzyczkę do zabawy oraz rzesze sympatyków po sąsiedzku.

Na dowód, że domek Czedarka jest wspaniały cytuje kilka co ciekawszych postów E. Frankiewicz z Forum. Warto dotrwać do końca i przeczytać wszystko 🙂

Czedar, labrador po bardzo udanej adopcji Czytaj dalej Czedarowe opowieści (Humorystyczne)

Lara czeka nie tylko na gąbkę – wyadoptowana

Lara czeka na swój dom

Lara została wyadoptowana.
Lara – nieco zbyt postawna, około 3 – letnia blondynka, spogląda nam w serca drogocennym spojrzeniem bursztynowych oczu. To prawdziwy żywioł w labowym futrze. Zapewne w poprzednim życiu była małym słoniątkiem, z tętentem galopującym po afrykańskich sawannach, tratującym wszystko co drobne i niewielkie.

Czytaj dalej Lara czeka nie tylko na gąbkę – wyadoptowana

Ryjek… szuka przyjaźni na resztę swojego życia – wyadoptowany

Ryjek rodowodowy starszy pan do adopcji

Ryjek – imię zmyłkowe, bo nie chodzi o różowego prosiaczka z zakręconym ogonkiem. To przepiękny labrador, którego życie nie oszczędzało… Przeczytajcie… Kilka miesięcy temu zwyczajny kloszard – wychudzony, wygłodniały, bowiem zapleśniałe resztki jedzenia wydzielane w szczątkowych porcyjkach raz na kilka dni stanowiły podstawę Jego „diety”, z łapami wylizanymi do żywego mięsa, jako że stres nie sprzyja porostowi sierści.

Czytaj dalej Ryjek… szuka przyjaźni na resztę swojego życia – wyadoptowany

Sezon na leszcza… sorry kleszcza

kleszcz

Przypominamy wszystkim posiadaczom zwierzątek o zabezpieczeniu ich przeciwko kleszczom i chorobom odkleszczowym. Nie będziemy się tu rozpisywać jakie choroby grożą psom i w jaki sposób zwierzęta się zabezpiecza, bo materiałów na ten temat w Internecie jest wystarczająco dużo.

Nie żałujcie pieniędzy na preparaty, bo leczenie zarażonego psa kosztuje nieporównywalnie więcej, nie wspominając o naszym stresie. Pamiętajmy że babeszioza może skończyć się śmiercią zwierzęcia.

Zabezpiecz swojego psa

adresowka

Kochamy swoje psy. Zdarza się, że nasz pupil ucieknie za nowo poznaną koleżanką lub kolegą, za innym zwierzątkiem lub po prostu czegoś się przestraszy. Jednak mimo uczucia ryzykujemy utratę psa. Utrata to mało, a co jeśli nasz ulubieniec trafi na łańcuch do budy lub do pseudohodowli.

Adresówka i chip spowodują to, że każdy kto złapie Twojego psa będzie mógł bez problemu go zwrócić. Widoczna metalowa adresówka z numerem telefonu wskazuje też innym, że pies ma swojego właściciela, nie jest to bezpański.

Należy pamiętać jednak że sam chip nic nie daje, jeśli nie jest zarejestrowany w ogólnopolskiej bazie.

BEZA wychowywana z dziećmi, wielka przytulanka z odrobiną energii – wyadoptowana

Beza labradorka do adopcji

Sunia wyadoptowana

wiek: około 5 lat
płeć: sunia
maść: biszkoptowa
rodowód/metryka: nie
chip: nie
sterylizacja/kastracja: tak
miejsce pobytu: Łódź
temat na forum 


Czytaj dalej BEZA wychowywana z dziećmi, wielka przytulanka z odrobiną energii – wyadoptowana

Cierpią w milczeniu

Kampania społeczna „Zwierzęta cierpią w milczeniu” ma na celu zwrócenie uwagi na problem niewerbalizowania bólu przez zwierzęta.

Zwierzęta odczuwają ból dokładnie tak samo jak ludzie, jednak nie okazują go w taki sam sposób jak my – nie płaczą i nie krzyczą, nie powiedzą nam co je boli.

W ramach kampanii „Zwierzęta cierpią w milczeniu” Fundacja Towarzystwo Weterynaryjne chce pokazać sposoby, w jaki zwierzęta okazują ból i nauczyć jak najwięcej osób je rozpoznawać.

Mamy nadzieję, że nasza inicjatywa spotka się z jak największym zainteresowaniem, gdyż im więcej osób nauczy się rozpoznawać ból u zwierząt, tym więcej z nich uniknie cierpienia.

dzięki uprzejmości pani  dr. Moniki Myziak
akcja organizowana przez Towarzystwo Weterynaryjne