Wyadoptowany. MAX ❤️ wesoły, uśmiechnięty, wpatrzony w człowieka ❤️ szuka dla siebie domku.
Przez 8 lat jego całym światem była posesja. Kawałek podwórka. Kojec. Czasem też łańcuch. Czasem ktoś go wypuścił. Czasem pogłaskał… I to miało mu wystarczyć…. Przez tych 8 lat patrzył na świat przez ogrodzenie, nie wiedząc, czym jest wspólny spacer, miękkie posłanie czy spokojny wieczór spędzony przy swoim człowieku. Jego rodzina postanowiła się wyprowadzić. A on przestał mieścić się w ich planach… Nie było dla niego miejsca w nowym domu. Nie było walizki z jego rzeczami. Była potrzeba, żeby gdzieś go wydać… A potem ktoś przyjechał. Zrobił zdjęcia, pogłaskał i przypiął smycz. Wyprowadził za posesję i otworzył samochód, do którego Max wskoczył bez żadnego lęku. Nie odwrócił się za siebie, nie próbował wyskoczyć. Jakby czuł obietnicę lepszego życia, jakby w końcu poczuł się ważny i chciany…. Max został zabrany do awaryjnego miejsca przez lokalnych wolontariuszy, ponieważ jego czas w miejscu, w którym spędził swoje całe życie właśnie się skończył… W tym miejscu nie może zbyt długo przebywać, ponieważ na ratunek czekają kolejne psy.
Dziś możemy Wam jednak powiedzieć o Nim coś więcej: Max jest cudowny. Potrafi jeździć w aucie, akceptuje inne psy i potrafi chodzić na smyczy, choć nikt go tego nie nauczył. Ale przede wszystkim jest wpatrzony w człowieka. Lubi dzieci. Wystarczy tylko spojrzeć na jego radość podczas pierwszego spaceru, z którego nie chce wracać do awaryjnego miejsca i kładzie się na chodniku. Dla Maxa szukamy człowieka, który nie spojrzy na Niego jak na „psa z kojca”, ale na psa, o którym pomyśli: „To na ciebie czekałem”. Szukamy dla Maxa Domu Tymczasowego lub Domu Stałego. Prosimy Was o udostępnienia. Obowiązuje ankieta i wizyta PA. Nie wydajemy psów do kojca i do budy.
Zainteresowane osoby prosimy o kontakt telefoniczny:
Gosia (503 872 375), Kamila (796178320).





