Wyadoptowana. Marzy nam się, żeby ktoś ją szczerze i bezwarunkowo pokochał
.
LARA 5 lat
, czyli 100% labka w labku
. Sunia jest książkowym przykładem labradora z sercem na ogonie. Ufna, wyjątkowo pogodna i przyjaźnie nastawiona do wszystkiego co ją otacza
. Lara jest radosnym i przyjacielskim psiakiem. Kocha spacery po lesie i błotne kąpiele. Niesamowicie lgnie do człowieka i jest wdzięczna za samo spojrzenie. Dla niej każdy napotkany człowiek to przyjaciel, z którym koniecznie trzeba się przywitać i którego koniecznie trzeba wycałować
. Sunia nie sprawia żadnych kłopotów i nie stwarza problemów. Grzecznie zostaje w domu, nie niszczy i nie jest głośna. Zachowuje czystość i potrafi komunikować chęć wyjścia. Poprawnie chodzi na smyczy. Jest dobrze zsocjalizowanym i bezproblemowym w obyciu psem. Dogaduje się ze wszystkimi zwierzakami, w tym z kotami. Potrafi się odnaleźć w różnych sytuacjach i różnych miejscach.
Chcielibyśmy, żeby ta śliczna panna trafiła do ciepłego, kochającego domu, który będzie ją traktował jak przyjaciela i równoprawnego członka rodziny. Szukamy dla Larki empatycznych ludzi, którzy będą chcieli z nią po prostu być, bo Ona potrzebuje dobrego CZŁOWIEKA i to jej w zupełności wystarczy. Ciepły dom, kochająca rodzina i pieszczotliwy dotyk. Tylko tyle. Marzy nam się, żeby ktoś ją szczerze i bezwarunkowo pokochał
. Lara przebywa w woj. warmińsko-mazurskim, ale do dobrego domu zostanie przywieziona bez względu na odległość
. Sunia ma lekką alergię, która jest opanowana.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.






Dlaczego taki idealny labrador musi iść do adopcji ?
Czy nie można przekonać dotychczasowego opiekuna żeby jej nie oddawał do adopcji ?
Dokładnie zgadzam sie z Panią Dorotą ludzie to potwory kupują zwierzęta jako zabawki a gdy się znudzą wyrzucaja jak zbędny mebel-sama mam labradorka z interwencji 2letniego i 12 letniego seniora a utracilam 11letniego po ciężkiej chorobie serca-niektorzy nie powinni mieć zwierząt wogóle oby jak najmniej takich
A może sytuacja życiowa się komuś diametralnie zmieniła i ciężko utrzymać czy opiekować się psem? Może nawet jakaś tragedia w rodzinie? Tym bardziej skoro tak cudowny psiak. Łatwo tak oceniać…
Oczywiście wszystko możliwe lecz cos sporo tych zdarzen losowych-tym bardziej w okresie wakacyjnym a poza tym nawet z najtrudniejszej sytuacji znajdzie sie wyjscie przerabiam to juz 12lat