
Dzisiaj bardzo ważny dzień w życiu Gali zwanej Galaretką. Sunia pojechała do domku stałego – Pani Ewy z Warszawy.
Dziękujemy Pani Marii – opiekunce Gali w domu tymczasowym – za dużo miłości i serca, które włożyła w wychowanie labradorki. Dzięki niej sunia jest właściwie gotowa do normalnej psiej egzystencji. Gala przestała bać się swojego cienia i nauczyła się tego, co każdy labrador powinien umieć – miłości do człowieka.
Gala jest cały czas pod baczną kontrolą behawiorysty.






