Dargo – piękny dwuletni labrador do oddania – nieaktualne

Dargo, labrador do adopcji

Pies zostaje na stałe w domu. Potrzebny jest dom, który kocha psy i poświęci mu więcej czasu.

Jesteśmy jego trzecim domem. Najpierw mieszkał w mieszkaniu z rodziną z małymi dziećmi. Niestety, pies urósł, rodzina nie miała dla niego czasu i oddali go kolejnej rodzinie. W drugim domu mieszkał w kojcu, w ciągu dnia biegał po dużym ogrodzie. Rodzina po kilku miesiącach zdecydowała o poszukaniu mu nowego domu, tak trafił do nas.

Dargo to 2 letni samiec w typie labradora. Potrzebuje kontaktu z człowiekiem, uwielbia spacery, jest inteligentny, bardzo szybko się uczy. Pozostawiony sam w domu nie niszczy rzeczy, nie wyje. Pies trochę lękliwy. Jest nieufny w stosunku do obcych, trzeba zdobyć jego zaufanie. Być może został skrzywdzony przez człowieka lub po prostu ma taką naturę, przez co potrzebuje dobrego wychowania.

Wraz z żoną przygarnęliśmy go, aby dać mu nowy dom. Podjęliśmy pracę, aby zdobyć jego zaufanie, nauczyliśmy go podstawowych komend i kilku sztuczek. Niestety, sytuacja rodzinna i wymagający pracy pies nas przerosła.

Poszukujemy osoby , która ma doświadczenie w pracy z psami, osoby aktywnej, która poświęci mu dużo czasu. W pierwszym kontakcie pies jest nieufny.

Szukamy dla niego domu, najlepiej z ogrodem. Wierzymy, że znajdzie się dobra dusza, która przyjmie go do siebie. My chcieliśmy pomóc, jednak nie podołaliśmy. Mieszkamy w województwie zachodniopomorskim, w razie potrzeby zapewnimy dowóz psa.

Pomagamy w znalezieniu domu.

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
608 391 927 (Ryszard), 607 492 249 (Martyna), 509 267 878 (Monika),
✉ adopcje@labradory.org

Dargo, labrador do adopcji Dargo, labrador do adopcjiDargo, labrador do adopcji Dargo, labrador do adopcji

10 thoughts on “Dargo – piękny dwuletni labrador do oddania – nieaktualne”

  1. Co za straszni ludzie. Oddają i oddają jakby to była rzecz. Dramat. Totalny brak odpowiedzialnosci. Bo zmienili pracę. Żenada poziom master. I tylko pies cierpi.

    1. Nigdzie nie pisze o zmianie pracy. Państwo sami przygarnęli tego psa niedawno, nie dają sobie rady w wychowaniu psa, przyznają się do tego, nie rozumiem co robią źle?

  2. To w takim razie rozumie że w wychowaniu dzieci etc. sobie rady nie dają również bo o ile się nie mylę to Labrador wedle moich spostrzeżeń ma nie mniej ludzkich cech co inteligentny człowiek .

    1. I pewnie oddadzą dzieciaki do jakiegoś schroniska, bo pracę zmienili. Nie mówię tego o ostatnich posiadaczach psa, tylko o pierwszych i trochę drugich. Wziąłem niedawno psa w typie labka ze schroniska. Też został oddany przez starszych ludzi których nie było stać na wyżywienie psa. Jego cień był grubszy od niego… Ale to opowieść na oddzielny list ze szczęśliwym zakończeniem.

  3. Jak rozumiem Państwo zmienili zdanie i stwierdzili że spróbują wychować kawalera:) Parę juz takich historii było i fajnie że się tak kończą. Oby to było szczęśliwe zakończenie dla pieska już na całe życie:) Powodzenia piesku i wytrwałości i miłości dla Państwa. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *