Colin – przystojniak, którego dotychczasowe życie zostało zmarnowane przez człowieka…

Piękny Colin

Colin to około 5 – letni brunet, wciąż z jajkami, ale skalpel chirurga weterynarii już nad nim wisi i wkrótce z jajek zostaną wydmuszki. Chipa i rodowodu nie posiada, a całym Jego majątkiem jest stuprocentowe labkowe serduszko, które gotowe jest pokochać Nowego Człowieka oraz dwustuprocentowy labkowy charakter.

Jego brązowe oczka mówią nam wyraźnie, że przez te minione 5 lat nie doświadczył od ludzi dobra i miłości, na które zasługuje każdy pies. Jego miską był metalowy garnek, Jego domem zimna i przeciekająca buda, a Jego smyczą zardzewiały łańcuch. Na Jego kruczoczarnej sierści była armia kleszczy, batalion pcheł i cała kompania innego robactwa. Oczy zapłakane, ropiejące, futro zalepione błotem, a pazury jak u jaszczura.

Mimo życiowych dramatów Colin radośnie adaptuje się w nowym otoczeniu. Z najmłodszymi potrafi rozmawiać tak pięknie, że dzieci schodzą na psy, a pies się uczłowiecza. Dla dorosłych ma zawsze pogodnie uśmiechnięty pysio, merdanie ogonem na każde zawołanie i czułe przytulanie się do ludzkich rąk i nóg całym czarnym ciałkiem.

W dotychczasowych kontaktach z innymi psami Colin jest bardzo tolerancyjny, z kotami jeszcze nie miał okazji pogadać. Dba również o higienę – potrafi zachować czystość, nie dewastuje pomieszczeń i nie robi hałasu. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, nie interesują go samotne wypady przez dziury w płocie, wraca na zawołanie. Zna polecenie „siad” i sprawia wrażenie, że nie ma dla Niego większej przyjemności, niż wykonanie dla nas tak prostej rzeczy. Colin wymaga także konsultacji okulistycznej, a być może nawet operacji, to jednak zostanie ustalone po wizycie u specjalisty. Jest zaszczepiony, a pchły i kleszcze zostały już skutecznie wykończone.

Colin czeka na swoich Nowych Człowieków, chętnych do miziania, drapania i przytulania, kochających całym Sercem, dla których ludzko – psia więź jest najcenniejszym klejnotem. Odwzajemni się bezgraniczną miłością, wiernością i przywiązaniem tak wielkim, jakim człowieka może obdarować tylko Pies.

kontakt w sprawie adopcji:
608391927 (Ryszard), 889856600 (Małgorzata), 607492249 (Martyna)
adopcje@labradory.org

Colin tropiciel

Colin lubi ogródek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *