Chora sunia w schronisku – wyadoptowana

Chora Carmen

Znalazła dom. Może właściciel ją rozpozna, może ktoś zna właściciela?

płeć: suka
wiek: 5 lat
rasa: mieszaniec
boks: 16
numer:
sterylizacja/kastracja: nie
szczepienia: nie
odrobaczenie: tak
Carmen przywiozła do schroniska Straż Miejska 30.01.2016r. Wiek ok. 5 lat.
Mieszka w boksie nr 16. Jak widać na fotografiach suczka cierpi na chorobę
skóry – wyłysiałe miejsca wokół oczu i pod pyszczkiem, obrzęk prawej
łapki na wysokości kolana. Mamy nadzieję, że właściciel odbierze
tę piękną i chorą psinę oraz jednocześnie poniesie konsekwencje
zaniedbania! Carmen jest spragniona kontaktu z człowiekiem.
Na kwarantannie.
Kontakt do wolontariuszki: 784 093 542 lub wolontariuszlegnica@interia.eu Wyłącznie w sprawie adopcji!

Ogłoszenie grzecznościowe.

Chora labradorka Chora labradorka Chora labradorka

 

18 thoughts on “Chora sunia w schronisku – wyadoptowana”

  1. Co za smutne oczy ma ta psina, aż serce mnie boli… Widać, że była źle traktowana, jest zaniedbana i zrozpaczona. Tym, którzy Ją skrzywdzili życzę tego samego – niech się drapią aż do wyłysienia, niech ich ktoś zamknie w klatce lub budzie z przeciekającym dachem i raz dziennie da zdębiałą kość do pogryzienia!!!

    1. To że to choroba skóry to widać, tylko co?? Mój owczarek całe życie ( 15 lat)miał problemy ze skórą i wiem co to znaczy. Dlatego pytałam jak można jej pomóc- pieniądze na leczenie,leki??

      1. Bardzo nam jest miło, że są osoby które chcą pomóc. Sunia jest pod opieką wspaniałej wolontariuszki, jest stale doglądana. Jest aktualne leczona.

  2. Dzisiaj byłam w schronisku i widziałam tę sunię. Jest Kochana, pragnie kontaktu z czlowiekiem, przytulała sie. Niestety skóra i oczko są w bardzo złym stanie. Na prawej łapce ogromny obrzęk utrudniajacy chodzenie, w schronisku nie jest leczona.

    1. Carmen , cóż łatwo o niej pisać siedząc przed komputerem …
      jestem w schronisku niemalże każdego dnia , na tej oto stronie są wykorzystane moje zdjęcia praz opis , cóż nie mogę się zgodzić z komentarzem w/w . Z całym szacunkiem , była Pani/Pan raz ….
      Carmen , trafiła w złym stanie do schroniska , z każdym dniem w warunkach schroniskowych nabiera sprawności , także proszę się zastanowić przed napisaniem informacji ….
      pozdrawiam

  3. To co z diagnozuja ją dopiero po kwarantannie? Przecież ta psinka cierpi. Może trzeba zrobić jakąś akcję i zebrać kasę na leczenie chorej Carmen. Jakoś nie wierzę w to aby właściciel się odnalazł. Ludzie podajcie jakieś konto. Ja chętnie pomogę finansowo i myślę że wielu labomaniakow również. Nie przechodzimy obojętnie! A. tak apropo skóra suni przypomina Frosta oglaszanego na labradorach forum psy ze schroniska bodajze Zielona Góra on tam był leczony w schronisku. Dajcie jakiś odzew bo serce pęka jak się patrzy na tą piękną smutną dziewczynkę:(

  4. moja kotka byla w schronie i tez „leczona i pod opieka” Boze,dobrze,ze udalo sie ja wziac stamtad!!! juz by jej nie bylo
    Nie wiem jak tu jest ale NIE wyglada za dobrze
    Ona cierpi ,teskni i jest mega zrozpaczona,do licha ,to nie miejsce dla niej
    Juz by u nas byla ale jest juz gromadka pupili…
    Blagam ludzi o dobrym serce,pomozmy jej i wezmy do domu

  5. Co się dzieję z sunią? Bardzo mnie ciekawi jej los..Może mogę jej jakoś pomóc ? Tak bardzo mi jej szkoda 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *