Jedenastoletni Brutus – bezpieczny w domu tymczasowym… dzięki wspaniałym ludziom

Brutus, labrador w potrzebie

W piątek Brutus trafił do naszego domu tymczasowego u Pani Krysi pod Opolem.

Było to możliwe dzięki Pani Hani z Niemiec, która adoptowała naszego niewidomego Deryla. Zgłosiła chęć pomocy i być może adopcji Brutusa.

Właściciel psa wprowadził nas w błąd mówiąc, że pies jest ok do innych psów i kotów. Okazało się bowiem, że Brutus źle zareagował na Marcela (nasz pies na domu tymczasowym) oraz na koty. Prawdopodobnie jest to wynik złej socjalizacji. Pani Krysia wyrobiła jeszcze paszport dla Brutusa.

W niedzielę po psa przyjechała ze swoim Miśkiem (Derylem) Pani Hania z Niemiec. Misiek jak zwykle zignorował zaczepki psa. Jednak pomimo zachowania Brutusa postanowiła zabrać go do siebie.

Aktualnie Brutus podporządkował się rezydentce – starszej suni, dalej jest jednak problem z kotem. Stosunki pomiędzy zwierzętami wpłyną na to czy Brutus zostanie na stałe w domu tymczasowym.

Co do ludzi jest przecudownym labradorem, domagającym się pieszczot i zabawy.

(W kolczatce pies przyjechał do DT, dalej miał już obrożę)


Komentarz Pani Hani:

W tym miejscu chciałabym podziękować P. Krysi za załatwienie wszystkich formalności i fantastyczną opiekę nad Brutusem. Od rana do wieczora robiła wszystko żeby jakoś złagodzić jego podejście do kotów. Jej poświecenie i serce jakie dają tym biednym zwierzakom jest godne podziwu i szacunku. Nie jest to pies najłatwiejszy ale nie tak złe jak wyglądało na początku. Brutus to pies pewny siebie, broni zasobów ale myślę, że jak uda mi się jakoś przekonać że kot to nie zakąska, będzie dobrze. Wczoraj na spacerze Misiu i Brutus szli ramie w ramie i wspólnie wąchali ciekawe miejsca. Na razie nie mogę więcej o nim powiedzieć bo to co go otacza jest dla niego nowe obce.

Poprzedni wpis:
ALARM! Brutus 11 lat w domu… nie pozwólmy aby trafił do schroniska… albo jeszcze gorzej…

Brutus, labrador w potrzebie Brutus, labrador w potrzebie Brutus, labrador w potrzebie

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
608 391 927 (Ryszard), 607 492 249 (Martyna), 509 267 878 (Monika),
✉ adopcje@labradory.org

 

One thought on “Jedenastoletni Brutus – bezpieczny w domu tymczasowym… dzięki wspaniałym ludziom”

  1. W tym miejscu chcialabym podziekowac P. Krysi za zalatwienie wszystkich formalnosci i fantastyczna opieke nad Brutusem. Od rana do wieczora robila wszystko zeby jakos zlagodzic jego podejscie do kotow. Jej poswiecenie i serce jakie daja tym biednym zwierzakom jest godne podziwu i szacunku. Nie jest to pies najlatwiejszy ale nie tak zle jak wygadalo na poczatku. Brutus to pies pewny siebie, broni zasobow ale mysle ze jak uda mi sie jakos przekonac ze kot to zakaska, bedzie dobrze. Wczoraj na spacerze Misiu i Brutus szli ramie w ramie i wspolnie wachali ciekawe miejsca. Na razie mie moge wiecej o nim powiedziec bo to co go otaczacza jest nowe obce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *