Beki nie potrafiła odnaleźć się w schronisku – nieaktualne

beka1

Beki wyadoptowana. Sunia w typie labradorki do adopcji. Potrafi chodzić bez smyczy.

Beki, bo tak nazwano sunię w domu tymczasowym, ma około 6 lat. Jest bardzo przyjazna człowiekowi, lubi zabawki. Zaadoptowała się bez problemu w domowym środowisku akceptując także psa rezydenta.

Beki nie stwarza żadnych problemów, jest typowym przytulaskiem. Potrafi chodzić bez smyczy i pilnuje się tego. Nie ma żadnej agresji. Po prostu sunia bez wad

Beki jest w typie labradora, ma około 6 lat.

Będzie idealnym towarzyszem dla nowej rodziny.

Wpis wolontariuszki ze schroniska:

Beki jest cudna. Jako wolontariusz wypatrzyłam ją w schronisku. Chodziła po wybiegu wzdłóż ogrodzenia i wypatrywała człowieka. Jak wsadziłam rękę aby ją pogłaskać od razu smutne oczęta się uśmiechnęły… a gdy weszłam do kojca to już pełnia szczęścia była. Beki czekała na mizianie, kontakt. Wzięłabym ją od razu do domu, bo tego samego dnia mój tymczas miał jechać, ale moja sucz ma prywatny uraz do labów i goldenów i życie Beki zamieniłoby się w horror. Gdy wychodziłam z boksu płakałam- tak smutnych oczu i takiej rezygnacji nie widziałam….Dziękuję, że zaopiekowaliście się Beki a jej samej życzę szybkiego znalezienia domu

Kontakt w sprawie adopcji:
608391927 (Ryszard), 607492249 (Martyna), 889856600 (Małgorzata), 669585207(Katarzyna),
adopcje@labradory.org

beka3

beka7

beka5 beka6

8 thoughts on “Beki nie potrafiła odnaleźć się w schronisku – nieaktualne”

  1. Piękna kolejna blondynka do wzięcia:) Mam nadzieję że domki będą się o nią biły i szybko znajdzie ten wymarzony:) Kochana..

  2. Beki jest cudna. Jako wolontariusz wypatrzyłam ją w schronisku. Chodziła po wybiegu wzdłóż ogrodzenia i wypatrywała człowieka. Jak wsadziłam rękę aby ją pogłaskać od razu smutne oczęta się uśmiechnęły… a gdy weszłam do kojca to już pełnia szczęścia była. Beki czekała na mizianie, kontakt. Wzięłabym ją od razu do domu, bo tego samego dnia mój tymczas miał jechać, ale moja sucz ma prywatny uraz do labów i goldenów i życie Beki zamieniłoby się w horror. Gdy wychodziłam z boksu płakałam- tak smutnych oczu i takiej rezygnacji nie widziałam….Dziękuję, że zaopiekowaliście się Beki a jej samej życzę szybkiego znalezienia domu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *