
Znalazł się właściciel.
Znalazł się właściciel i już zabrał go do domu. Pies jest w trakcie leczenia. Nazywa się Chester i oszalał z radości jak zobaczył swoich ludzi.
Znaleziono labradora, wiek około 4-5 lat. Ma widoczną na zdjęciach narośl na dolnej wardze. Jest aktualnie pod opieką weterynaryjną, będzie pobierany wycinek. Pies spokojny, bez cienia agresji. Bezproblemowy w stosunku do innych psów i kotów.
Labrador nie posiadał żadnej obroży, nie ma też chipa i tatuażu. Znaleziony w okolicach Częstochowy.
Szukamy właściciela.





Jejku jaki śliczny..Miejmy nadzieję że to paskudztwo jest do wyleczenia. Oby znalazł się właściciel albo nowy domek. Piękny mam słabość do czarnych labowxx
Oby to nie było nic groźnego…. Obawiam się,że ktoś porzucił Tego Labusia celowo.
Bardzo chciałabym się mylić.
Trzymam kciuki za dobre wyniki i Dobrych Człowieków !
Też tak myślę. Pozbył się problemu.. ..oby wszystko było ok
SUPER ,że wrócił do swoich Właścicieli.
Bardzo się cieszę, że się myliłam w ocenie postępowania właścicieli…
Przepraszam!
Trzymam kciuki, by się udało wyleczyć tę narośl. Oby właściciel się nie wyrzekł psa …
ludzie ratunku,który to już labrador znaleziony na przestrzeni półtorej tygodnia? Czy to już plaga,bo w 80 % właściciele się nie znajdują a pies trafia do schroniska.
Mario, to się nazywa brak odpowiedzialności !
Dlatego tyle psów jest porzucanych … Niestety .
Według mnie to nie tylko odpowiedzialność ale też kompletny brak serca, nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem jak można zostawić(pozbyć się) chorego zwierzęcia,to tak jakby zostawić chore dziecko,bo niech ktoś inny się martwi.Sama mam 14 letnią labradorkę po trzech operacjach rakowych na przestrzeni 3 lat i żyje chociaż w tej chwili dokuczają jej choroby wieku starczego stawy,kręgosłup i nigdy w życiu jej bym nie zostawiła,ale po raku nie ma śladu i dlatego nigdy tego nie zrozumiem.Pozdrawiam wszystkich labkolubnych.
Zgadzam sie w 100%.
Też przeżyliśmy z naszym Labusiem prawie 14lat i do końca trwaliśmy przy Nim,sprawiając by czuł się bezpieczny i kochany.
Może zrobiłby coś inaczej,”po psiemu”, ale jesteśmy przecież tylko ludźmi ….do dzisiaj za Nim tęsknimy.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zwierzolubnych Człowieków !
Nie wie Pan jak to jest,podobno klin klinem więc należy oddać swoje serce następnemu psiaczkowi.Tak wiele jest potrzebujących bidulek.
Pani Mario,
Gdybym tylko mogła, to już dawno byłby ze mną kolejny czworonożny przyjaciel.
Wiedzą to Ci,którzy znają mnie i w ogóle moje podejście do zwierząt.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego ☺
Bożena Ś.
Bardzo się cieszę że pies wrócił do właściciela.Równocześnie przepraszam za złą ocenę właścicieli,ale proszę policzyć ile jest psów znalezionych tylko od początku tylko pażdziernika po które nikt się nie zgłasza i lądują w schroniskach.Nóż się sam w kieszeni otwiera.Życzę powodzenia w leczeniu pieska bo jest piękny i kochany i wogóle wszystkiego,wszystkiego najlepszego.