Wieści z domu:
Już półtora roku Zdzichu jest z nami – jak ten czas szybko leci 🙂 Po drodze mieliśmy trochę przygód.
Niestety szybko okazało się, że Zdzichu ma problem z bioderkami. Szybki RTG, konsultacje na Śląsku i we Wrocławiu, i diagnoza że w takim stanie jedyne wyjście to endoprotezy – najlepiej w Bonn, po kilka tysięcy EUR sztuka. Zrobiliśmy kontrolnie jeszcze tomograf w Poznaniu i okazało się że jest szansa uniknięcia endoprotez – wstrzyknięcie preparatu NOLTREX (płynnej endoprotezy mazi stawowej). Standardowo zabieg taki pozwala psu dobrze funkcjonować około 8 miesięcy. Zdzichu, pewnie dzięki temu że odbudował swoje mięśnie tylnych łap i bioder, rusza się bez problemu już 15 miesiąc 🙂 Oby jak najdłużej, a ostrzyknięcia można powtarzać. Zawsze to lepiej dla niego niż jakakolwiek operacja.
Oprócz tych „drobnych” problemów zdrowotnych Zdzichu to miłość w czystej postaci 🙂 Pewnie nie miał łatwego dzieciństwa bo nie bawi się, nie aportuje, nawet nie potrafi pływać – co dla labka nie jest normalne. Ze zdziwieniem patrzy na szalejącego za patykiem albo w wodzie swojego przyrodniego brata Biśka. Kiedyś na pewno się nauczy – będziemy ćwiczyć i cierpliwie czekać 😉
Trochę mu zeszło, bo po 6 miesiącach od przywiezienia ze schroniska Zdzichu poczuł się nareszcie w domu pewnie i zaczął szczekać. „Kłóci się” i zagania domowników do kuchni żeby dali mu jakiegoś smakołyka. Łasuch i głodomór jest z niego straszny – jak to każdy labiszon 🙂
Pozdrowienia dla wszystkich labków i labkolubych
Zdzichu aka Bruno, Ewa i Mirek z Sosnowca
Poprzedni wpis:
Sześcioletni labrador porzucony pod schroniskiem…
kuchnia – ulubione miejsce z braciszkiem:
Łakomczuchy:

Brudne dziecko to szczęśliwe dziecko:
Z pływania to było tylko tyle:





Śliczny !!! … Widać, że b. szczęśliwy 🙂 Wszystkiego NAJLEPSZEGO dla pieska i całej WSPANIAŁEJ Rodzinki :)))
Witam.
Piękne psiaki.
Nie chcę się wymądrzać bo nie jestem specjalistą lecz może Państwo potraktujecie to jako niezobowiązującą poradę.
Do niedawna miałem biszkoptowego labradora i w ostatnich latach życia tez miał problemy z tylnymi łapkami.
Generalnie zaczęło się w wieku ok. 8 lat – miał nawet takie stany, iż przewracał się na spacerach.
Za namową zaprzyjaźnionego weterynarza zaczęliśmy mu od tego czasu podawać zwykły „ludzki” Artresan – czyli glukozaminę z witaminą C – do kupienia w każdej aptece (60 tabletek za ok. 30 zł) – 2-3 tabletki dziennie do posiłków – czyli np. dwie rano i jedna popołudniu – i do końca swoich dni chodził o własnych siłach i przeżył ponad 13 lat.
Artresan (glukozamina) ma wpływ na tzw. maź stawową i w przypadku naszego psiaka bardzo się sprawdził.
Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam.
Dzień dobry, też mam labka z dysplazją dopiero co zdiagnozowaną. Moje psie ma dopiero 3 lata. Bardzo zainteresowała mnie ta płynna endoproteza NOLTREX, jestem z Małopolski, czy Państwo macie wiedzę o lecznicy w takim rejonie żeby zdiagnozować i ocenić czy podawać czy jeszcze nie? I gdzie to wykonują?
I super też ta rada z Artresanem, póki co mój pies ma jeszcze lek, no i syrop na trzy mies. ale rozważę tą radę. Jak to się można ciekawych rzeczy dowiedzieć. Pozdrawiam wszystkich i dużo zdrówka ?
Proszę szukać specjalisty, który potrafi dobrze zdiagnozować psa i podawać zastrzyki dostawowe. Weterynarz zamawia ten lek, jest on dostępny w Polsce u dystrybutora.
Witam, dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.
Również mamy labka z zdiagnozowaną dysplazją stawów biodrowych i łokciowych. W wieku około 2 lat zaczął utykać mocno na jedną z łap. Podajemy mu luposan w granulkach i na razie wszystko jest ok, ma 6 lat. Jest też metoda z komórkami macierzystymi, ale to już ostateczność i jak pies jest starszy.