Pusia, starsza pani błaga o dom, prawdziwy dom – nieaktualne

Pusia, sunia do adopcji

Wyadoptowana. Dostaliśmy wzruszający e-mail… Kto pokocha sunię? ❤️

Chciałam bardzo poprosić o pomoc przy znalezieniu nowego domu dla biszkoptowej labradorki, gdzie piesek znajdzie w końcu miłość i nieurągające godności zwierzęcia warunki butowania.

Sunia nazywa się Pusia. Na jednej z posesji zauważyłam labradorkę. Piesek niewiele się poruszał, głównie leżał. Nie jestem znawczynią rasy, ale wydaje mi się, że psinka też ma nadwagę, ponieważ była karmiona resztkami z obiadu, które znosili do właściciela sąsiedzi. Właścicielem jest starszy człowiek, który generalnie nie przejmuje się ani fatalnymi warunkami bytowania psa, ani jego stanem zdrowia. Tłumaczy, że sam jest chory, więc nie będzie się jeszcze zamartwiał o psa. Pies ma pilnować kur (właściciel nie powiedział mi tego, ale podejrzewam, że sunia być może „zarabiała na siebie” rodząc szczenięta, gdy była młodsza.

Obecnie właściciel nie może się doczekać kiedy już „psa nie będzie” i chętnie by go oddał. Piesek funkcjonuje w okropnych warunkach. Za budę służy trochę skleconych desek (bez podłogi), bez ocieplenia, z ogromnymi szczelinami. Sama dowiozłam suni masę słomy i wyłożyłam podłoże grubym styropianem, żeby piesek nie leżał bezpośrednio na ziemi. Niestety, kury, które mogą wszystko też wchodzą suni do budy i moszczą sobie gniazda, rozgrzebując i wyprowadzając słomę na zewnątrz. Przez to co parę dni muszę dowozić kolejną porcję słomy, żeby sunia mogła mieć solidne legowisko i trochę zakopać się w tej słomie przed zimnem.

Piesek ma ok. 13 lat, jest bardzo spokojna, wrażliwa i lgnie do człowieka. Niestety właściciel nie poświęca jej uwagi, praktycznie się nią nie zajmuje. Ja codziennie dowożę jej jedzenie, przeznaczone dla psów, z chudym mięsem i warzywami. Dowożę też wodę, bo nigdy piesek nie ma wody. Poprosiłam też właściciela, aby absolutnie już nie podawał suni żadnych dodatkowych „resztek”, które znoszą sąsiedzi. Jednak zaczęłam zastanawiać się nad poszukaniem innego, odpowiedzialnego domu. Pozostawienie w obecnym miejscu suni, to skazywanie jej na samotność i cierpienie w tych okropnych warunkach. Sama nie mam obecnie możliwość przygarnięcia suni, bo w domu jest już 8 przygarniętych zwierząt i dodatkowo codziennie dojeżdżam do 10 innych psów, które muszą dostać jeść i pić.

Bardzo proszę o pomoc przy wyadoptowaniu suni do innego, odpowiedzialnego, kochającego domu.

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
510957071 (Bernadetta), 573981988 (Kasia),
✉ adopcje@labradory.org

Pusia, sunia do adopcji Pusia, sunia do adopcji Pusia, sunia do adopcji

9 thoughts on “Pusia, starsza pani błaga o dom, prawdziwy dom – nieaktualne”

  1. PIESA GRUBAS CO DLA NIEJ NIE KONIECZNIE DOBRZE SŁURZY MAŁO RUCHU MOJA TEŻ WAŻYŁA 45 KG ALE TO WTEDY GDY NIE MOGŁEM Z NIĄ BIEGAC A BYŁA STRASZNYM ŻARŁOKIEM FAJNA PIESA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.