W nowym domku…
Mam cale trzy lata i wczoraj zaszły u mnie duże zmiany. Mój Człowiek spotkał się z jakimiś innymi człowiekami. Nie wiem czemu na nich nie naszczekałem ale jacyś tacy fajni byli. Też mieli duży bagażnik i dostali od mojego człowieka mój kocyk. Dziwne to trochę, ale wsiadłem do ich bagażnika. I nagle mój człowiek sobie poszedł. Płakałem chwilę ale potem było bardzo dużo wąchania przez okno.
Szybki spacer z nowymi człowiekami był jeszcze po drodze. Ten z brodą, to nawet biega. Człowiekowa ma miły głos i chyba mnie bardzo lubi.
Najpierw zajechaliśmy do domu rodziców tych nowych człowieków. Wszyscy mnie tam chyba lubią ale było ich trochę dużo i się lekko przestraszyłem. Mieszka tam też inny czworołapny. Mówią na niego jakoś tak „bigiel” czy coś. Takie łaciate i małe ale chyba się polubimy przy następnej okazji.
W domu dostałem znowu swój kocyk. Gryzak też jest fajny. Chrupkami to mnie nawet z ręki karmili bo się we mnie arystokracja odezwała. Człowieki są fajne, nawet chodzą za mną z serwertką jak piję wodę bo mi z fafli kapie. Jakby mieli fafle, to też by im kapała więc nie wiem w czym rzecz.
Na spacerze odkryłem całego nowego psiego fejsbuka. Chyba mają tu inne serwery bo takich postów to jeszcze nie wąchałem. Musiałem dużo komentować, prawie na każdym drzewie.
W nocy spałem po pełnym wrażeń dniu. Nie wiem o co chodzi z tymi nowymi człowiekami ale są całkiem fajni.
Dzisiaj poszliśmy na bardzo długi spacer. Cały dzień łaziłem, widziałem dużo ludzi i psów. Jak mnie widzą, to mówią, że jestem „piękny pies” i chcą mnie głaskać. Fajnie. Po spacerze padłem jak pies, się znaczy ze zmęczenia. Jeszcze był spacer z czesaniem ale już trochę mi łeb opada i chyba na dzisiaj to już koniec relacji.Poker
Poprzedni wpis:
Poker, labrador do adopcji






Za dużo tego „fajnie”. No i już ” człowieki ” jak nakapiesz to ze szmatką biegają, niedobrze to wróży- czyzby perfekcyjna Pani domu tam mieszka?:( Mało czule o psie.
Opis jest z perspektywy psa – z przymrużeniem oka. Chyba nie każdy post musi wyciskać łzy? Wycieranie pyska to żaden objaw perfekcji, jak się ma mały metraż to o rozczłapanie takich mokrych śladów nie trudno. Uważam, że powinniśmy się cieszyć, a nie się czepiać.
Jak dla mnie super człowieki!
Wspaniałe Człowieki!! Oby wszystkie bidy trafiały na takich człowieków! Szacun…
Ja też biegam a nie jestem pedantka bo mojemu Theo gnije broda od wiecznego zamaczania w misce ,ma pucki jak nowofunland dlatego łatwo o wyprzenia
Oby tylko karmili dobrze a nie jakimś pedegree:(
Ludzie?! Co z wami?! Pies znalazł dom. Czy to nie jest czasem powód do szczęścia?
Proponuję zaufać fundacji, która pomogła znaleźć Pokerowi nowy super dom 🙂
Pozdrawiam serdecznie
o matko 🙂 Super wpis , żartobliwy , na luzie , młodzi ludzie jak widać zakochani w czekoladzie od pierwszego wejrzenia 🙂 Pies znalazł fajny dom z fajnymi ludzmi a tu takie komentarze …….. POKER nie mógł lepiej trafić – trzymam kciuki za nową ,,psioludzką” rodzinę
Dziękujemy! Tego właśnie nam trzeba. Za jakiś czas obiecujemy dalszy ciąg relacji 🙂
Na pewno będzie się Wam dobrze razem żyło. Poker z pewnością odwdzięczy się swoją miłością za opiekę. Ja sama zaadoptowałam Leosia i mam inne dwa pieski, chodzę za nimi i sprzątam, wycieram pyszczki, noski i pucie. Pomimo tego psiaki są rozpieszczane, śpią w każdym łóżku jakie jest w domu, chodzą gdzie chcą, zrzucają sierść, chlapią itp. a ja tak chodzę i sprzątam bo lubię porządek. I wszystkim jest nam z tym dobrze.
Bardzo się cieszę, że kolejny pimpuś znalazł „rodziców”, którzy mieli czas i chęci podzielić się z nami swoimi pierwszymi, wspólnymi dniami. Fajnie, że Poker będzie miał się z kim wybiegać, bo to bardzo ważne dla takich „jamochłonów” jak labradory.
Poza tym opis czytałam z ciekawością i bez znudzenia. Autor zastosował nowatorskie porównania, bez zbędnego przynudzania.
POWODZENIA I DUŻO ŻYCZLIWOŚCI ŻYCZĘ.
Takie adopcje zawsze należą do trudnych dla każdej ze stron.
Opis i fotki świadczą o tym, że Poker trafił do wspaniałych Czlowieków ☺
Prawie 14 lat był z nami Labuś Aron i na Jego stojaku z miskami zawsze wisiał mały ręcznik …. właśnie do wycierania mordeczki. Minimalizowaliśmy w ten sposób poślizgi nasze i psa na mokrych kaflach i panelach.
Pozdrawiam i życzę aby Poker dawał Państwu wiele radości w codziennym życiu.
Powodzenia ?