Morris, czyli jak to jest być uwiązanym na krótkim łańcuchu przez 9 lat…

Morris w potrzebie

Znać każdą gałązkę krzewów otaczających rozpadającą się budę…

Widzieć człowieka tylko, gdy ten donosi posiłek i wlewa czasami wodę do zielonej od glonów miski.. Jak to jest kopać doły w wydeptanej ziemi w poszukiwaniu ulgi od upałów.. Wie to Morris – cudny chłopak w typie labradora.
Pod koniec sierpnia został zabrany z posesji w okolicy Bielska Białej, wykąpany i teraz wreszcie poznaje lepsze życie.
Aż nie do wiary jak miły i skromny jest ten pies. Jak lgnie do człowieka, podstawiając łeb do głaskania. Jak cieszy się wychodząc rano na trawę. SZUKAMY DOBREGO DOMU DLA MORRISA. Domu, na który zasługuje tak dobry pies. Jest spokojny, pogodny, ogon wiecznie kiwa się z zadowolenia, mimo bolących zapewne stawów. Chodzi pięknie na smyczy, jest spokojny, cichy, prawie nie szczeka, zachowuje czystość w domu, z dużą cierpliwością znosi czesanie pięknej błyszczącej czarnej sierści, nie marudzi przy jedzeniu.

Jest wykastrowany. Dobrze dogaduje się z suczkami, z którymi mieszka tymczasowo . Pies bezobsługowy, strasznie kochany.
Jeśli znalazłby się ktoś, kto zechce dać Morriskowi dużo miłości i dom – prosimy o kontakt.
Agnieszka, tel. 608053583, Bielsko Biała.

Ogłoszenie grzecznościowe.

 Tak Morris uczy się żyć w radości:

 Buda, w której Morris spędzał życie:Morris w potrzebie Morris w potrzebie Morris w potrzebie

5 thoughts on “Morris, czyli jak to jest być uwiązanym na krótkim łańcuchu przez 9 lat…”

        1. Pani Wiesławo, dopiero teraz mogę odpisać. Morris jest u mnie, w Bielsku Białej. Mamy obecnie zgłoszenie chętnego pana do adopcji z Katowic, będziemy to sprawdzać w najbliższą niedzielę. Jeśli się nie uda, z pewnością do Pani napiszę, dziękujemy za zainteresowanie i chęć adopcji. W razie czego dowieziemy Morrisa do Pani . Damy znać jak wygląda sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.