List od Czarnej Mamby (+film)

Labradorka Czarna Mamba

Bardzo mi tu dobrze, moi opiekunowie kochają mnie całym sercem.

Witajcie,
Minęło już ponad 3 miesiące jak mieszkam z moimi nowymi opiekunami w Warszawie. Teraz to już na prawdę czuję się domownikiem na 100% a leżenie na kanapie brzuchem do góry to moje ulubione zajęcie 🙂
Bardzo szybko się uczę: znam już stałe godziny pełnej michy oraz spacerów, wiem też, że faworkami i innymi słodkościami opiekunów nie mogę częstować się sama 😉 Chodzę przy nodze, na spacerach wracam gdy mnie wołają (choć w większości jestem jeszcze na smyczy ale czasem jedziemy w miejsca oddalone od cywilizacji i wtedy biegam jak szalona!).
Moi opiekunowie to prawdziwi podróżnicy a ja razem z nimi. Byłam już z wizytą w Będzinie, na feriach zimowych w Kotlinie Kłodzkiej (ale tam są piękne, ogromne łąki gdzie wybiegałam się za wszystkie czasy!) a przy okazji na wycieczce w Czechach (wiecie, że mam swój własny unijny paszport?) i kilka razy na wsi pod Piotrkowem Trybunalskim gdzie jest super teren do biegania i zabaw 🙂
Jednym słowem bardzo mi tu dobrze, moi opiekunowie kochają mnie całym sercem i nawet jak coś zmaluję to przyjmują to ze stoickim spokojem (nawet jak zjadłam pół czekoladowego ciasta a drugie pół powpychałam w kanapę na później 😉

Pozdrawiam wraz z moją nową rodziną 🙂

Mamba

Poprzednie wpisy:
List od Mamby
Czarna Mamba – labradorka prawie gotowa do adopcji – nieaktualne
Mamba szykuje się do adopcji, list z domu tymczasowego
Mamba – dziwna historia niespełna rocznej suni

Labradorka Czarna Mamba Labradorka Czarna Mamba Labradorka Czarna Mamba

One thought on “List od Czarnej Mamby (+film)”

  1. Mambo, masz bardzo tolerancyjnych opiekunów. Powoli nauczysz się, że nie powinnaś zjadać ze stołu niczego. A chować jedzonka nie trzeba, bo dostaniesz o swojej porze drugą porcję. Bądź grzeczna i dziękuj Rodzince lizaniem i merdaniem ogonkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *