Gdzie byłoby mu lepiej?
Na wstępie chcielibyśmy bardzo podziękować Panu Michałowi i Pani Oli z okolic Warszawy za natychmiastową reakcję na naszą prośbę o pomoc dla labradora. Państwo przewieźli go z Płocka do kliniki w Warszawie. Na drugi dzień zabrali do do siebie oferując dom tymczasowy. Od początku widać było wyraźnie, że Lucky nagle ozdrowiał a Pani Ola, Pan Michał a także ich syn i labradorka Tajga bardzo polubili nowego przybysza.
Lucky pozostał na stałe w domu tymczasowym. Wieści:
Jestem Lucky i wbrew temu co znaczy moje imię – do tej pory szczęścia nie miałem. Ale teraz jestem naprawdę szczęśliwie wesoły, mój ogon merda i przestać nie może. Mówili, że jestem niejadkiem. Może to była prawda, bo byłem po prostu smutny… nic nie jadłem i w końcu zachorowałem na brzuszek…
Teraz to normalnie wpierniczam wszyściutko, moja miska pustoszeje w okamgnieniu, wszystko jest smaczne i wszystko do mnie gada – cały las: i ptaszki, i żabki, i krzaczki. Spacery są teraz normą. Czas spędzam bardzo aktywnie, bo szaleję w ogrodzie z moją nową siostrą Tajgą. Gryziemy kapcie i patyczki; wspólnie przeciągamy też pańską czapkę (właściwie coś, co kiedyś mogło przypominać czapkę).
Bardzo nie lubię, kiedy mój pan wychodzi z domu, nawet na chwilę, bo wtedy płaczę, piszczę, biegam i go szukam. To wyjrzę przez okno, to podbiegnę do drzwi i tak mogę biegać bez końca… bo usycham z tęsknoty…
Trzeba jeszcze tylko mnie utuczyć :-).
Decyzja podjęta: zostaję tu na stałe. I czuję, że moje imię nabrało właściwego znaczenia
Zapraszam do obejrzenia filmu z tęskniącym Lucky’m:
Poprzednie wpisy:
Labrador Lucky. Czy szczęściarz znajdzie wspaniały dom? (+film)
Lucky to półtoraroczny labrador. Czy szczęściarz znajdzie wspaniały dom?






Super wiadomość. Cudowny pies ma cudowny dom. Życzę wszystkiego najlepszego.pozdrawiam.Ela
Dziękuję! Również ciepło pozdrawiamy!:)
Tak wygląda prawdziwe szczęście 🙂 Film super 🙂
No ja nie widze innej opcji, jak tylko wciaz byc razem z Luckym i Tajga i nie zostawiac ich ani ani chwile! Sle calusy czekajac na kolejne wiesci!
Dziękujemy za miłe słowa:) Kolejna relacja już jest dostępna! Pozdrawiam:)