Wyadoptowany. Szukamy dla niego odpowiedzialnej i świadomej rodziny.❤️
Niestety, wraz z mężem musieliśmy podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji. Zostaliśmy zmuszeni do znalezienia naszemu PSIjacielowi nowej, kochającej rodziny 😭.
Niestety przez nieudolność polskiej służby zdrowia doszło do tego, że musimy wybrać między zdrowiem dziecka a naszym kochanym pieskiem.
Od roku walczymy z silną reakcją alergiczną naszego syna. Objawy alergii nie są standardowe jak wysypka czy nieżyt nosa. Dziecku pod powiekami wyrastają BRODAWKI OLBRZYMIE, których skutkiem jest opuchlizna oczu, światłowstręt, ból a co najgorsze – rany na rogówkach. Pomimo przyjmowanych leków na alergie i ogromnych ilości kropli i maści do oczu jest coraz gorzej. Odwiedziliśmy każdy SOR okulistyczny i zrobiliśmy każdy możliwy test na alergie 😭- podwyższone stężenie alergenów tylko na sierść psa. Nasi Trójmiejscy alergolodzy i okuliści (prywatni i ci na NFZ) rozkładają ręce – jedni mówią żeby nie separować psa od dziecka a inni, że to konieczność. Raz zrobiliśmy separacje na miesiąc lecz to zbyt krótki czas, potrzebne jest co najmniej pół roku. Nikt z naszej najbliższej rodziny nie jest w stanie podjąć się tej odpowiedzialności na tak długi czas. Otrzymałam informację z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, że proponują nam termin wizyty za 3 lata – stąd decyzja o nowym domku dla Luckiego 🤬. Nie jesteśmy tymi co pozbywają się pieska bo stary czy mamy ochotę na wakacje.
Przedstawiam najukochańszego psiego przyjaciela o imieniu LUCKY. Jest to 9-letni labrador z „amputowaną” agresją. Wręcz ocieka miłością do każdej żywej istoty. Został wychowany wśród dzieci i otoczony ogromną miłością. Kocha i akceptuje inne zwierzęta. Zachowuje czystość w domu. Jest to typowy ciapek do miziania (szczególnie za uszkiem). Z racji wieku i lenistwa większość dnia przesypia. Szukamy dla niego odpowiedzialnej i świadomej rodziny. Jest to pies, który czasem nie zdaje sobie sprawy ze swojej masy (nie skacze na ludzi ale przepchnąć czy mocniej pociągnąć potrafi). Nowa rodzina musi również być świadoma, ze zostawia za sobą przeogromną ilość sierści ( nie dla pedantów) którą trzeba pokochać bo nawet najlepszy odkurzacz tego nie sprzątnie. Lucky nie ma problemów z podróżami samochodem (jeździł z nami na wiele wypraw po całej Polsce), w komunikacji miejskiej też sobie świetnie radzi. Jest po kastracji, także nowe psie koleżanki będą przy nim bezpieczne. Bardzo go kochamy i nie przekażemy opieki nad nim byle komu. Musimy mieć pewność że będzie bezpieczny i otoczony miłością.
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu odpowiedzialnej i świadomej rodziny. Serce nam pęka ale niestety sytuacja nas do tego zmusza 😭. Zwlekaliśmy z tą decyzją na tyle długo (prawie rok), że jak dłużej będziemy czekać to dziecko straci w końcu wzrok 😭.
Tel. kontaktowy: Magdalena 504 941 505.
Osoby zainteresowane adopcją prosimy o wypełnienie formularza zgłoszeniowego.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.






Alergie można wyleczyć dietą. Tak wiekowego psa nie oddaje się, to jak oddać rodzica do adopcji
jest Pani lekarzem?, zna Pani dokumentację dot. pacjenta?
Warto dodać z jakiej części Polski jest Lucky.
A co z drugim psem, który widnieje na zdjęciu?
Powodzenia szczęściarzu, obyś znalazł nowy dom :-*
„A to jest tylko kolega z młodości Luckiego. Tylko do ogłoszenia to zdjęcie że Laki ma kontakt z innymi zwierzakami”
Dzień dobry , jaki jest stosunek psa do kota.