
Wyadoptowany. To takie duże dziecko, podskakuje, lubi się bawić, uwielbia głaskanie, ma taką szczenięcą radość i ciekawość.
Witam parę słów o Leosiu.
Leon przyjechał przedwczoraj wieczorem. Pies który mieszkał w kojcu od razu załapał zasady jakie panują w domu. W mgnieniu oka rozpoznał gdzie jest lodówka, zaraz potem usadowił się w legowisku Saby (myślałam, że będzie wojna, ale Saba łaskawie nawet nie warknęła). Pierwszy wieczór był trochę napięty bo pieski się wąchały, robiły dużo rabanu, ale dziś relację są już idealne. Trochę obawiałam się wczoraj jak będzie z załatwianiem potrzeb w nocy, ale Leoś zaskoczył mnie pozytywnie. Całą noc grzecznie przespał na kocu pod grzejnikiem, rano szybkie siusiu i do domu. Ulubionym miejscem Leosia jest zdecydowanie dom. Siku robi w 5 sekund i natychmiast wraca do domu, jakby się bał, że nie zostanie już do niego wpuszczony. Jest bardzo delikatny, utrzymuje czystość i z zaciekawieniem chodzi za wszystkimi domownikami. Fascynuje go wszystko: odkręcony kran w łazience, spuszczana woda w wc, telewizor, dzwonek telefonu, dzwonek do drzwi, otwieranie szafek. Leoś to takie duże dziecko, podskakuje, lubi się bawić, uwielbia głaskanie, ma taką szczenięcą radość i ciekawość.
Historia Leona:
Leon, przemiły labradorek wyciągnięty z samotni gdzie nie miał nawet budy (+film)
Dziękujemy bardzo Pani Krysiu za uratowanie kolejnego wspaniałego labradora.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.
☎ 608 391 927 (Ryszard), 607 492 249 (Martyna), 509 267 878 (Monika),
✉ adopcje@labradory.org






Serce rośnie,gdy kolejne DOBRO dotyka ślicznego Labusia w potrzebie.
Pani Krystyno ❤❤❤
Super foto-relacja. Fajny ten Leoś ??
Czy sprawdzali Państwo czy piesek nie ma chipu lub tatuażu w uchu? Strasznie podobny do naszej zguby z lutego 🙁
Jutro będę z nim u weta to sprawdzi czy jest chip. Ale on był oddany przez właściciela u którego spędził kilka lat, więc to raczej nie Pani piesek.