
Wyadoptowany. Jest mixem labradora i ma około 6-7 lat.
Historia Ediego
6 lat temu błąkał się na posesji na ulicy Białobrzeskiej w Tomaszowie Maz. Przywieziony do schroniska ukradł serce każdemu. Edi to miłość owinięta futrem, zero agresji, mądry bardzo szybko uczy się terenu i „wymogów” życia z człowiekiem. Takiego psa tylko kochać, bo on kocha wszystkich!

Był przebadany u dr. Garncarza, diagnoza – bez szans na przywrócenie wzroku.
Na krótko trafił do domu tymczasowego w Szczecinie, a później w Miłkowa w woj. świętokrzyskim. Był tam od lipca 2013 roku do listopada 2014 roku. Nie było za dużo chętnych na adopcję niewidomego psa. Znalazła się wspaniała osoba, Pani Weronika z Wrocławia, która go zabrała do siebie na stałe.
Niestety życie nie jest usłane różami. Kilka dni temu otrzymaliśmy wiadomość, że musimy szukać Ediemu nowego domu. Przyczyny są b. poważne i nie ma innego wyjścia. Nie jest to oczywiście wina Ediego, chłopak ma po prostu życiowego Pecha.
Więcej o Edim i jego aktualnym zachowaniu wkrótce.
Szukamy domu stałego ale i tymczasowego. Czasu jest niewiele.
Uaktualnienie:
Witam wszystkich ludzi o dobrym sercu.
Jestem obecną „właścicielką” Ediego -wspaniałego psa, z którym niestety i z ogromnym żalem muszę się rozstać.( z powodów mieszkaniowych, zawodowych i życiowy).
Jest mi ogromnie smutno i bardzo żal Edka, że nie mogę zabrać Go w dalszą drogę swojego życia, niestety nie wszystko jest zależne tylko ode mnie i mam nadzieję , że takiemu wspaniałemu PRZYJACIELOWI jak Edi szybko uda się zamieszkać z nową, wspaniałą rodziną.
Edi jest bardzo spokojnym ,pogodnym i ufnym psem.
Z zamkniętymi oczami ? nadaje się dla rodziny nawet wielodzietnej , bo pies jest okazem spokoju i może chodzić po nim nawet królik :)).
Szybko oswaja się z nowym miejscem i ludźmi.
Lubi spacery i bieganie po kałużach i nie przeszkadza mu to, że nie widzi ( w co nadal trudno mi uwierzyć, no chyba, że
padnie w krzaki).
Edi nie jest wybredny w jedzeniu-jest strasznym łasuchem, lubi polską kuchnię , kanapki, mango, suchą karmę i puszki psie.
Nie należy obawiać się tego, że Edek nie widzi -jemu to nie przeszkadza chyba w niczym. Zachowuje się jak każdy czworonożny przyjaciel i jest szczęśliwy .
Teraz wiem jedno -że po Edim nie zdecyduję się już na żadnego innego psa- nigdy.
Już zazdroszczę nowej rodzinie która zdecyduje się na adopcję Edka.
Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.
☎ 608 391 927 (Ryszard), 607 492 249 (Martyna), 509 267 878 (Monika), 669 585 207 (Katarzyna),
+31 0 626 617 192 (Małgosia/Holandia)
✉ adopcje@labradory.org

Niestraszne mu są takie potwory 🙂






Witam wszystkich ludzi o dobrym sercu.
Jestem obecną „właścicielką” Ediego -wspaniałego psa, z którym niestety i z ogromnym żalem muszę się rozstać.( z powodów mieszkaniowych, zawodowych i życiowy).
Jest mi ogromnie smutno i bardzo żal Edka, że nie mogę zabrać Go w dalszą drogę swojego życia, niestety nie wszystko jest zależne tylko ode mnie i mam nadzieję , że takiemu wspaniałemu PRZYJACIELOWI jak Edi szybko uda się zamieszkać z nową, wspaniałą rodziną.
Edi jest bardzo spokojnym ,pogodnym i ufnym psem.
Z zamkniętymi oczami 🙂 nadaje się dla rodziny nawet wielodzietnej , bo pies jest okazem spokoju i może chodzić po nim nawet królik :)).
Szybko oswaja się z nowym miejscem i ludzmi.
Lubi spacery i bieganie po kałużach i nie przeszkadza mu to, że nie widzi ( w co nadal trudno mi uwierzyć, no chyba, że
padnie w krzaki).
Edi nie jest wybredny w jedzeniu-jest strasznym łasuchem, lubi polską kuchnię , kanapki, mango, suchą karmę i puszki psie.
Nie należy obawiać się tego, że Edek nie widzi -jemu to nie przeszkadza chyba w niczym. Zachowuje się jak każdy czworonożny przyjaciel i jest szczęśliwy .
Teraz wiem jedno -że po Edim nie zdecyduję się już na żadnego innego psa- nigdy.
Już zazdroszczę nowej rodzinie która zdecyduje się na adopcję Edka.
czy jest wykastrowany?
tak