„Minął tydzień pobytu Draga w nowej rodzinie”.
Zaprzyjaźnił się z domownikami, ale stara się nie gubić z oczu swojej pani, która daje jedzonko, wyprowadza na spacery, najczęściej głaszcze i rozmawia z psiakiem, po prostu prawie stale jest obecna.
Poznał już wszystkie zakamarki domu i ogrodu, nawet pokonał lęk przed schodami. Od soboty biega po nich z szybkością błyskawicy. Ma swoje legowisko blisko właścicieli, ulubione miejsca do leżenia ( jednym z nich jest środek kuchni ), ulubioną piłkę do aportowania i sznur do szarpania. Swoją obecność zaznacza donośnym szczekaniem, ale tylko w uzasadnionych okolicznościach.Na spacerach jest grzeczny, nie wszczyna awantur z psami, nie reaguje nerwowo na spotykanych ludzi, nie sprawia problemów. W domu trochę psoci, jak to 2,5-letni młodzieniaszek. Szczególnie lubi zabierać różne szmatki i poduszki. Przez cały dzień jest w ruchu, energia go roznosi. Potrafi się zabawić z każdym patykiem, plastikową butelką, wodą lecącą z węża i wszystkim, co znajduje się w zasięgu zębów i łap.
Jesteśmy po wizycie u weterynarza, która przebiegła w radosnej, przyjaznej atmosferze. Został zbadany, zważony, zaszczepiony, dostał karmę, która powinna wyregulować pracę układu pokarmowego i rozpoczęliśmy leczenie zapalenia ucha.Pozdrawiamy
Drago i jego rodzina.
Pomagamy w znalezieniu domu.
Poprzedni wpis:
Labrador Drago – młodzieniaszek do wzięcia – nieaktualne






Super wieści. Dobrze młodzieńcowi,sama rozkosz,radosc życia bije ze zdjęć. Życzymy wielu wspólnych radosnych lat. Pozdrawiam Ela i Spajkus. (absolutnie nie labiszonowaty,ale bardzo się stara???)
Jak super, ze ten czarny przystojniak tak szybciutko sie odnalazl w swoim Domku! Wie, co dobre, ze nie ma sie czego obawiac! Najcudowniejsze jest to, ze adopciaki sa takie wdzieczne, kochaja calym sercem, a i pewnie jeszcze mocniej!!!! Buziaki dla Dragusia i samych wspanialych chwil dla Waszej Rodzinki!!!
Ps. Elu! Nasz Miechu tez jest malo labradorowaty:-D
Wspaniale, że ma nowy dom 🙂 Łobuzuje jak
każdy normalny labek … w tym wieku 🙂