Kochane stadko Abi (+film)

Labradorka Abi

Chyba nas jednak kochają.

Witajcie.

Mija rok jak jestem w nowym domu. Opowiem Wam co przez ten rok się u mnie działo a trochę tego było. No więc od początku. Mam kocią siostrę Misię, ale o tym już było.

Teraz najgorsze. Matka mnie głodzi, bo jej podobno weterynarz kazał. Słyszał to kto. Co tam parę kilo za dużo. Już ponad pięć kilo mnie ubyło przez tą głodówkę, ale nie to jest najgorsze…

Pewnego dnia otworzyły się w domu drzwi i do domu jak torpeda wpadła jakąś biszkoptowa klucha. Wpadła, zeżarła mi kolację a Miśkę zagoniła na szafę, ale to jeszcze nie koniec, bo razem z tym żarłokiem biszkoptowym następnego kota przytargali, że niby one zżyte, że się kochają. Pytał mnie ktoś przepraszam o zdanie. Sprawa wyglądała poważnie. Miśka całą noc z szafy nie zlazła. Biszkoptowa terrorystka ułożyła się na moim posłaniu, nowy kocur kolo niej a ja biedna pod stołem w kuchni musiałam spać. Pomyślałam sobie, rano zrobię porządek z całym tym bałaganem. Rano wstaje a tu dodatkowa micha i dla psa i dla kota a matka mówi, że to moje dwie nowe siostry: Czika i Milka. No tego już było za wiele. Jeszcze nowego psa to rozumiem ale żeby kot i jeszcze siostra niby, to już lekka przesada. No więc się wzięłam i chciałam zrobić porządek z tym kotem. Skończyło się strupem na nosie i jeszcze się matka śmiała, że pierwsze koty za płoty.

Czika i Milka są u nas już pół roku i wiecie co. Super jest. Kocham to moje stado i całą moją rodzinę. Matka mówi, że byłam im pisana a ojciec mówi do mnie „moja księżniczka „.Chyba nas jednak kochają i powiem Wam w tajemnicy – nie takim kot straszny jak go malują. Przesyłam Wam kilka zdjęć mojego psio kociego stada. Ta piękna brunetka to oczywiście ja.

Abi

Poprzedni wpis: List od Abi (+film)

Labradorka AbiLabradorka Abilabradorka CzikaLabradorka Abi

4 thoughts on “Kochane stadko Abi (+film)”

  1. Piękności :))) Aż się serce raduje :)))) Kochana Abi dużo dużo dla Ciebie i Twojego stadka oraz Twoich Ludzi – dużo szczęścia, radości i wszelkiej pomyślności !!! …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *