DIZEL – PRZEDMUCHY W SILNIKU? TO NIE DLA MNIE!!!

Labrador Dizel w potrzebie

Widzieliście kiedyś biszkoptowego Dizla? Jeśli nie, popatrzcie na mnie – na mój uśmiechnięty (choć siwawy) pyszczek, na mój merdający (wciąż dziarsko!) ogon. Widzicie gdzieś przedmuchy? No, chyba, że spod ogona właśnie…

Czytaj dalej DIZEL – PRZEDMUCHY W SILNIKU? TO NIE DLA MNIE!!!