Kto zaopiekuje się Starszą Panią Sonią?

Labradorka Sonia w potrzebie

Szukamy domu, w którym będzie mogła godnie odejść za Tęczowy Most…

STARE ŻYCIE SONI: Sonia ma 15 lat. To przepiękny psi wiek, zwłaszcza jak na przedstawicieli naszej ukochanej rasy. Mogłoby to być kilkanaście lat cudownych wspomnień – nieskończonych zabaw z ukochanym człowiekiem, tony pochłoniętych smakołyków, hektarów przebiegniętych łąk i lasów, długich godzin przytulania i miziania za uszkiem… No tak, „mogłoby”, ale w przypadku Soni zdecydowanie nie było. Ta pogodna labradorka ze zdjęć całe swoje życie spędziła w miejscu, które nigdy nie było prawdziwym domem – w budzie na łańcuchu, rodząc kolejne szczeniaki, bo byli „opiekunowie” nie zadbali o jej zabezpieczenie. O inne kwestie medyczne również nie – Sonia w starym życiu prawdopodobnie nigdy nie była nawet u weterynarza, o szczepieniach czy odrobaczeniu nie ma więc nawet co mówić. W sąsiedztwie mieszkali na szczęście dobrzy ludzie, którzy dokarmiali ją na własną rękę – bez tego byłaby jeszcze bardziej wychudzona, lub nie byłoby jej już w ogóle…

Labradorka Sonia w potrzebie

SONIA DZIŚ: Kilkanaście dni temu zły czas w życiu Soni się skończył – została zabrana interwencyjnie ze swojego „domu” i trafiła do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Miliczu. Przez pierwsze dwa dni nie chciała nic zjeść – widać było, że jest bardzo zestresowana. Została wzięta do weterynarza na badania. Parametry w morfologii wyszły zaburzone, wykonano więc dalej USG – okazało się, że sunia ma guza w okolicy wątroby. Mimo to czuje się bardzo dobrze, absolutnie nie widać po niej oznak choroby. U Soni zaobserwowano również charczenie, pojawiające się w chwilach poddenerwowania, tu winowajcą okazała się z kolei zapadająca się tchawica – efekt całego życia spędzonego na łańcuchu. Stwierdzono także zwyrodnienia w mostku i kręgosłupie, które jednakże nie powodują żadnych trudności w poruszaniu się. Sunia jest też dość wychudzona. Mimo wszystkich dolegliwości a przede wszystkim dość podeszłego wieku Starsza Pani czuje się zaskakująco dobrze – jest żwawa, lubi się bawić. Można byłoby rzec, że jest w znacznie lepszej kondycji niż niejeden młodszy od niej labek! Jest spokojna, u weterynarza cierpliwie poddawała się wszystkim zabiegom i to w pełni świadomie, bez tzw. „głupiego Jasia”. Początkowo była odrobinę niespokojna z uwagi na towarzystwo innych psów, ale teraz zachowuje się względem nich zupełnie normalnie. Do kotów podchodzi na zasadzie ciekawości, bez wrogich zamiarów. Po dwóch dniach zaczęła chętnie jeść. Jest spokojna, choć przez pierwsze kilka dni bardzo tęskniła za Panią Kasią, która zabrała ją z „tamtego” życia – potrafiła kilka godzin czekać na nią pod bramą, gdy nowa pani była w pracy. Lubi dzieci.

APEL O DOM DLA SONI: Jak już wspomnieliśmy, Sonia trzyma się rewelacyjnie zważając na swój wiek i dolegliwości chorobowe. Niemniej jednak trzeba powiedzieć sobie szczerze: jej stan jest terminalny. Lekarze nie są w stanie określić go dokładnie w czasie, bo wszystko zależy od tego jak guz będzie oddziaływać na organizm suni a z kolei o dalszych, bardziej inwazyjnych badaniach czy o operacji u psa w tym wieku i przy tak wieloletnim zaniedbaniu nie ma nawet mowy. Dlatego szukamy dla Soni pilnie Domu Stałego, który będzie dla niej niczym innym jak Domem Spokojnej Starości. Sonia ma za sobą wiele traumatycznych przeżyć, więc żyjemy nadzieją, że na ten ostatni czas w jej życiu uda nam się znaleźć dla niej bezpieczne i spokojne miejsce, w którym będzie zaopiekowana a przede wszystkim kochana. Dom, w którym będzie mogła godnie odejść za Tęczowy Most. Miejsce, w którym przebywa obecnie jest dla niej oczywiście bezpieczne, ale wiadomo – dla takiej Starszej Pani najlepsze byłoby miejsce bardziej ciche i kameralne. Dlatego gorąco apelujemy do wszystkich naszych Przyjaciół o udostępnianie wpisu o Soni – wielokrotnie już zdarzały się w historii naszej działalności cudowne historie i wspaniali ludzie. Mamy ogromną nadzieję, że i tym razem przeczyta ten wpis ktoś, kto będzie gotowy zaopiekować się Starszą Panią i przyjąć ją pod swoje skrzydła.

Oprac. P. Wasilewska

Źródło: Facebook

Pomagamy w znalezieniu domu.

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
510957071 (Bernadetta), 573981988 (Kasia),
✉ adopcje@labradory.org

Labradorka Sonia w potrzebie Labradorka Sonia w potrzebie Labradorka Sonia w potrzebieLabradorka Sonia w potrzebieLabradorka Sonia w potrzebieLabradorka Sonia w potrzebieLabradorka Sonia w potrzebie

3 thoughts on “Kto zaopiekuje się Starszą Panią Sonią?”

  1. Jak Sonia odnosi się do kotów.W moim nowym domu na skraju lasu jest juz starsza Pani Grubcia -kotka,która podobnie jak Sonia przeszła swoje.Grubcia kocha swój nowy dom i trudno dzieli się z innymi domownikami..ale tylko na początku później do rany przyłóż.Chciałabym aby się Panie polubiły i razem w harmonii żyły długo kochane przez swoich ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.