„Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom, gdzie jest mój opiekun, co wciąż kocham go…?” – nieaktualne

Pysia w potrzebie

Wyadoptowana. Pysia w typie labradora pragnie wrócić do swojego domu.

To już trzeci tydzień, odkąd Pysia czeka, by wrócić do swojego domu. Ale czy on nadal jest jej domem? Czy opiekun chce powrotu Pysi? Na te pytania nikt nie potrafi odpowiedzieć, dlatego pozostaje nam tylko nagłaśniać sprawę i czekać na zgłoszenie się właściciela suni. Póki co przebywa ona w domu tymczasowym u p. Agnieszki, zauroczona jej cudnym pycholkiem nadała jej imię Pysia.

Pierwsze informacje, jakie zdobyliśmy na temat czarnulki były bardzo lakoniczne. Wiedzieliśmy jedynie, że młoda przyjazna sunia z czerwoną obrożą błąka się w miejscowości Koźmice Wielkie k. Wieliczki. Dziś dzięki p. Agnieszce, która zadbała o zdiagnozowanie suni wiemy, że Pysia nie jest zaczipowana. Jest rzeczywiście młodziutka – weterynarz ocenił jej wiek na 10 miesięcy. Waży 19 kg. Badanie USG nie wykazało, by spodziewała się szczeniąt. Również jej stan zdrowia oceniono jako bardzo dobry. Zostały również wykonane badania krwi, na których wyniki póki co czekamy. Ponadto Pysia została odrobaczona oraz zabezpieczona przed kleszczami i pchłami. Jeśli okaże się, że nie ma robali,  to jeszcze w tym tygodniu zostanie zaszczepiona przeciwko wściekliźnie.

I tu pojawia się pytanie – co dalej ..? Cóż, czekamy na właściciela … dotychczasowego albo nowego. Nie można wykluczyć, że sunia niekoniecznie przypadkiem straciła dom, choć chcemy wierzyć, że nie może go znaleźć, bo po prostu się zgubiła. Jeśli jednak nasze obawy się potwierdzą i opiekun nie odbierze Pysiaka, będziemy szukać dla niej domu. Tak więc nie napalajcie się jeszcze :-), ale pomarzyć o jej adoptowaniu już można. Tym bardziej, że zgodnie z opinią p. Agnieszki sunia jest bardzo przyjazna, lgnie do człowieka, spokojnie przesypia całą noc. Czyżby kolejny ideał w tym nieidealnym świecie … 🙁

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
573981988 (Kasia), 510957071 (Bernadetta)

Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie Pysia w potrzebie

2 thoughts on “„Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom, gdzie jest mój opiekun, co wciąż kocham go…?” – nieaktualne”

  1. Dzień dobry,
    Proszę o informacje czy właściciele odnaleźli się. Jeśli nie jestem chętna adoptować poeska. Mieszkam w Wieliczce mam dom z dużym ogrodem.
    Pozdrawiam Sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.