Luśka vel Perła, czyli z łańcucha na kanapę, a teraz niania do dzieci…

Labradorka Lusia

Wieści z domu…

Kilka słów o naszej powiększonej rodzinie. W zeszłym roku we wrześniu zdecydowaliśmy się zaadoptować Lusię wtedy Perełkę a Lusia odwdzięczyła nam się miłością i oddaniem, to była miłość od pierwszego wejrzenia, choć początki bywały trudne i chwile trwało zanim się dotarliśmy. Dzisiaj nie wyobrażamy sobie domu bez niej.

Po roku od pojawieniu się Lusi, nasz dom powiększył się o Michalinę, naszą córkę i zauważyliśmy od razu, że Lusia zaakceptowała, młode, ludzkie szczenię w naszym stadzie. Pięknie się zachowuje przy młodej, pilnuje jej i co chwile sprawdza czy wszystko z nią okej, są momenty kiedy Miśka trochę głośniej sie zachowuje, wiadomo jak to niemowlę, wtedy Lusia jak dostojna i mądra dama odchodzi na bok i czuwa z oddali nad porządkiem i bezpieczeństwem.

Dziś już mogę powiedzieć, że nasz dom stworzyliśmy sobie sami i nie wyobrażamy go sobie w innej konfiguracji.

Pozdrawiamy,
Marta, Sebastian, Michalina i Lusia ?

Poprzednie wpisy:
Luśka vel Perła
Czarna Perła – śliczna labradorka do adopcji (+film)
Czarna Perła – prawdziwy labradorowy skarb odpięty z łańcucha (+film)
Czarna Perła – prawdziwy skarb na łańcuchu (+film)

Labradorka Lusia Labradorka Lusia Labradorka Lusia Labradorka Lusia Labradorka Lusia Labradorka Lusia

2 thoughts on “Luśka vel Perła, czyli z łańcucha na kanapę, a teraz niania do dzieci…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.