EIC przekleństwo labradorów?

bieg w wodzie

Nasza kochana rasa jest niestety w kilku procentach populacji obciążana chorobą genetyczną EIC zwaną upadkiem wywołanym przez wysiłek (ang. exercise-induced collapse).  Polega ona na utracie kontroli w łapkach (przede wszystkim  tylnych) po intensywnym wysiłku. W wyjątkowych wypadkach może  dojść nawet do zgonu zwierzęcia.

Czytaj dalej EIC przekleństwo labradorów?

Zuzanna – taki troszkę leniuszek – Wyadoptowana

Zuza z Łodzi

Zuza została mieszkanką stolicy 🙂

W przytulisku  w Głownie nie daleko Łodzi od kilku tygodni przebywa przesympatyczna, lecz bardzo samotna suczka. O jej wspaniałym charakterze świadczy ogromna radość na widok człowieka i wielka chęć zabawy do której zdarza się jej zachęcać przez podgryzanie ręki towarzyszącego człowieka.

Czytaj dalej Zuzanna – taki troszkę leniuszek – Wyadoptowana

Czedarowe opowieści. Część trzecia

Czedarowe opowieści

Czedar – przeuroczy, rosły blondyn, który swój pierwszy rok życia spędził przy budzie, na sznurku i kolczatce wrastającej w szyję. Na szczęście znaleźli się Ludzie Wielkiego Serca, którzy Czedarowi uratowali życie i przywrócili wiarę w człowieka, znajdując mu nowy, Własny Dom. Wielkie serce tego równie wielkiego biszkoptowego laba otworzyło się na nową rodzinę, w której ma kochającą Panią i Pana, dwoje dzieci do zalizywania i czekoladową siostrzyczkę do zabawy oraz rzesze sympatyków po sąsiedzku.

Czytaj dalej Czedarowe opowieści. Część trzecia

Nowe życie Colina

Colin rozdaje całusy

15 kwietnia zaczęło się moje nowe życie. Zyskałem imię – na pewno miałem jakieś wcześniej, ale sam nie chcę o nim pamiętać. Dostałam własne legowisko, miski, ciepły kąt i co najważniejsze – ludzi… Wiem, że to tacy tymczasowi, opiekunowie na czas określony, ale to niesamowite uczucie mieć wreszcie kogoś, kto się o ciebie troszczy. Kto zaspakaja twoje potrzeby – te najbardziej podstawowe, rozumie, iż coś cię boli, coś dolega, pogładzi po pysiu i powie oklepane „wszystko będzie dobrze”…

Czytaj dalej Nowe życie Colina

Wronia, czyli czarna esencja labowatości – wyadoptowana

wrona0Wronia wyadoptowana.
Wrona to młoda, około 2-letnia sunia w typie labradora. Tak, wiemy, iż pysk trochę nie rasowy, ale prawda jest taka, że te bez rodowodu kochają najbardziej, więc prosimy się nie czepiać.  Czytaj dalej Wronia, czyli czarna esencja labowatości – wyadoptowana

Sunia na łańcuchu pilnie potrzebuje domu! nieaktualne

Sunia bezpieczna

Sunia wróciła do właścicieli z uwagi na wielki lęk separacyjny. Jest pod opieką i obserwacją stowarzyszenia.
Sunia z tematu: „Ciężarna sunia na łańcuchu pilnie potrzebuje domu!”  jest już bezpieczna, właśnie była u weterynarza.

Okazało się, że nie jest w ciąży ale diagnoza jest o wiele poważniejsza, guz na śledzionie. W najbliższym czasie przeprowadzone zostaną najważniejsze podstawowe badania i sunia będzie skierowana na operacje.

W dalszym ciągu potrzebny jest dom tymczasowy i pomoc finansowa.