Szczęśliwy pies? Nie dajcie się zwieść! – cz. II – wyadoptowany

Szczęśliwy Bazyl?

Bazylek wyadoptowany.
Bazyl odbył wizytę u weterynarza. Lekka demolka gabinetu, zębiasto – wiercące protesty podczas nakłuwania żyły w łapce i krwawe łaty na spodniach lekarza – rzecz niemal normalna, po prostu pieskie życie. Ale co dalej?

Czytaj dalej Szczęśliwy pies? Nie dajcie się zwieść! – cz. II – wyadoptowany

NIACH – NIACH… I ROZESZŁO SIĘ PO KŁACH…

Dieta barf

Każdy miłośnik psów z całą pewnością doskonale zna widok swojego domowego pupila, który modlitewnym wzrokiem wpatruje się w drzwi lodówki, cichcem wylizuje z dziecięcej rączki biszkopcik lub jabłuszko, czy też niedostępnymi nam sposobami tajniaków kradnie soczystego schaboszczaka wprost z obiadowego talerza, wyglądając przy tym jak uosobienie niewinności.

Czytaj dalej NIACH – NIACH… I ROZESZŁO SIĘ PO KŁACH…