Molly, 6-letnia labradorka do adopcji – nieaktualne

Molly, labradorka do adopcji

Wyadoptowana. Molly miała ciężkie życie, więc chcemy, żeby trafiła do spokojnych i troskliwych ludzi.

Sunia znaleziona w lesie pod Ostrołęką. Wystraszony, wymęczony szkielecik, który żyje tylko dlatego, że ktoś poszedł ze swoim psem na zimowy spacer. Molly waży tylko 23kg, Widać, że wiele razy rodziła. Kolejna ofiara ludzkiej pazerności. Ma liczne ślady po starych ranach i starte zęby.
Molly mimo niewątpliwie ciężkiego życia, wciąż dąży do bliskości i ufa człowiekowi. Sunia bez problemu dogaduje się z innymi psami. Kotów nie lubi.
Stara się zachowywać czystość. Szukamy dla niej odpowiedzialnego domu, który otoczy ją miłością i zapewni odpowiednią opiekę weterynaryjną.
Molly miała ciężkie życie, więc chcemy, żeby trafiła do spokojnych i troskliwych ludzi, którzy wynagrodzą jej stracone lata i będą ją traktowali jak pełnoprawnego członka rodziny.

Nie wydajemy psów do budy lub do kojca.

Kontakt w sprawie adopcji:
573981988 (Kasia), 510957071 (Bernadetta)
✉ adopcje@labradory.org

Molly, labradorka do adopcji Molly, labradorka do adopcji Molly, labradorka do adopcji

25 thoughts on “Molly, 6-letnia labradorka do adopcji – nieaktualne”

  1. Boziu kochany jak ona te uszka kuli..
    Az mi lezki pocisly. Musiala naprawde wiele przejsc…
    Mialam labladorka 11 Lat tez biszkopcika.. W Marcu bedzie 2 Lata jak mojej myszki niema. Teskno mi tak bardzo.. Ale mam Bodenko tez bialutka I kocham tez bardzo.. Ale napewno za jakis czas bede chciala labladorka zaadoptowac..
    Zycze najwspanialszego kochajacego domku ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

    1. Jestesmy zainteresowani Molly. Mamy już jednegonadopciaka od Was- Bolo- aktualnie Marvel. Trafił do nas w wadze 26 kg, teraz 40 kg i nie ma nadwagi, same mięśnie:).
      Prosimy o więcej info.

  2. Chętnie bym ją wzięła do domu ❤ ale mam 2 letniego kotka, a ona nie lubi kotów 😔 wygląda na bardzo miłego psiaczka. Szkoda ze kotów nie lubi, bo chętnie bym pomogła psince 🥰

  3. Witam ja mam już jedna sunie labradorkę 9letnia bardzo spokojna czy Molly by się dogadała z nią czy raczej nie. Bede wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam Patrycja

    1. witam, niewiele jeszcze wiemy o Molly, została dopiero pare dni temu znaleziona. Jest bardzo łagodna, przytulaśna, spragniona człowieka.
      Wszystkie informacje o Molly na dzień dzisiejszy zawarte sa w powyższym poście.

      1. Szkoda, ze Panie nie odpowiadają chętnym do zaopiekowania się sunią na wysłane zgłoszenia i nie ma w tym przejrzystości działania ani żadnych kryteriów. Jak widać zaoferowanie domowego ciepła, miłości i wszelkiej odpowiedzialności to wg Pan za mało….

        1. Na adopcje Molly wpłynęło kilkanaście zgłoszeń, a to tylko jeden z kilku labradorów, jakie mamy obecnie do adopcji. Wybierając domek dla naszego podopiecznego kierujemy się wieloma kryteriami, w zależności od wymogów dla danego psa. Adopcje i pomaganie labradorom to nie tylko czytanie ankiet i rozmawianie z zainteresowanymi, to także kontakt z domami tymczasowymi, hotelikami, weterynarzami, załatwianie transportu. Jesteśmy grupą wolontariuszy, a wiec osób dobrowolnie pracujących bez wynagrodzenia i w swoim wolnym czasie w celu niesienia pomocy labradorom i nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie wpływające do nas zgłoszenia, ale odpowiadamy na wszystkie telefoniczne zapytanie lub sms-y. Szkoda, ze pisząc ten komentarz nie podaje Pan ( i ) swojego nazwiska, nie mamy wglądu do warunków dla psa, jakie podane są w ankiecie, ale na kilkanaście osób zgłaszających się do adopcji Molly musiała być właśnie ta jedna i do niej właśnie pojedzie Molly.

        2. Jedynym obowiązującym kryterium jest szczęście i bezpieczeństwo psa. Kochający dom oferowało kilkanaście osób 🙂 W tym takie mieszkające w domach bez ogrodzenia , albo trzymające psa pod nieobecność w wiatrołapie , bo przeszkadza sikanie. Tak ma Pani rację , czasem oferowanie miłości to za mało , potrzebna jest też odpowiedzialność , gotowość na rozwiązywanie problemów , zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa . Takie psy spotkało w życiu już wystarczająco dużo złego , żebyśmy chcieli ryzykować i wybierać dom tylko na podstawie słów i zapewnień ,,o miłości”.

  4. Aby dobrze poznać oferowane warunki, nie wystarczy ankieta czy rozmowa, bo papier zawsze wszystko przyjmie a mówić można dużo. Także o tym, jakim się jest znawcą w zakresie charytatywnej opieki nad psami, a w zasadzie tylko nad jedyną rasą bo inne Psiaki już takiej wyjątkowej opieki jak Labradory nie potrzebują….Oczywiście to wg Pań… A bycie odpowiedzialnym I wspaniałym opiekunem dla czworonoga nie wynika tylko z faktu pozwalania Psu na wskakiwanie do łóżka, chociaż się to często zdarza, ale wg Pan jak pies śpi obok kanapy to już ma niegodne warunki… Pytacie w ankiecie o znajomość szkoleń dla psów ? Po co to pytanie, skoro nauczenie psa Zasad w domu jest zle przez Was odbierane, bo przecież robi się psu krzywdę bo narusza się jego strefę komfortu. Najlepiej Adoptowany piesek miałby w domu, w którym mógłby się załatwiać bez żadnych ograniczeń, bo tylko to świadczy o odpowiedzialności opiekuna wobec czworonoga….Czy to tez wg Pań normalne ? Czytam różne posty i widzę co się tu odbywa. Z pewnością jest wiele wspaniałych osób, które są gotowe prawdziwie pomagać w pełnym tego słowa znaczeniu i życzę im aby nie były tego pozbawiane czy ograniczane przez właśnie tego typu chore podejście, gdyż jest to po prostu bardzo krzywdzące! Jestem jak najbardziej za potępianiem złych warunków, ale zdecydowanie przeciw niesprawiedliwym ocenom jakie Panie wydajecie. Pozdrawiam

  5. Aby dobrze poznać oferowane warunki, nie wystarczy ankieta czy rozmowa, bo papier wszystko przyjmie a mówić można dużo. Także o tym, jakim się jest znawcą w zakresie charytatywnej opieki nad psami, a w zasadzie tylko nad jedyną rasą bo inne Psiaki już takiej wyjątkowej opieki jak Labradory nie potrzebują….Oczywiście to wg Pań… Bycie odpowiedzialnym I wspaniałym opiekunem nie wynika tylko z pozwalania Psu na wskakiwanie do łóżka, czy zalatwianie potrzeb w całym domu (naruszenie strefy komfortu), ale wg Pan jak pies śpi obok kanapy to już ma niegodne warunki… Pytacie w ankiecie o znajomość szkoleń dla psów ? Po co to pytanie, skoro nauczenie psa Zasad w domu jest zle przez Was odbierane, bo przecież robi się psu krzywdę bo także narusza się jego strefę komfortu. Czy to tez wg Pan normalne ? Czytam różne posty pod ogłoszeniami i widzę co się tu odbywa. Z pewnością jest wiele wspaniałych osób, które są gotowe prawdziwie pomagać w pełnym tego słowa znaczeniu i życzę im aby nie były tego pozbawiane czy ograniczane przez właśnie tego typu chore podejście. Jestem jak najbardziej za potępieniem oferowania złych warunków, ale zdecydowanie przeciw niesprawiedliwym ocenom jakie Panie wydajecie. Pozdrawiam

  6. Ma Pani rację , najbardziej zależy nam na tym , żeby nasze psy były bezpieczne i traktowane jak członkowie rodziny . Dla nas ,,nauka zasad” to cierpliwa i czasem długotrwała praca oparta na zrozumieniu potrzeb i wzajemnym zaufaniu. Zamykanie psa w wiatrołapie ,,bo sika” to pójście na łatwiznę i z uczeniem nie ma nic wspólnego 🙂 Adopcja to nie tylko głaskanie za uchem , ale przede wszystkim gotowość na pokonywanie problemów . Nigdy nie opieramy się tylko na ankietach i rozmowach 🙂 Domy są sprawdzane , w Pani przypadku nie było takiej potrzeby ,ponieważ wiadomo było , że MOLLY do Was nie trafi . Cieszymy się , że Pani pomaga , jest dużo psów , które czekają na kochające domy . My jesteśmy ,,tylko od labradorów” . Miłego dnia

  7. Komentarz z Państwa strony tylko potwierdza, jak mało wiecie nt domów, które oferują się do adopcji😀. Świadczy o tym nie tylko mój przypadek. A jeśli chodzi o mojego pieska, to nasza opieka na szczęście nie polega na drapaniu za uchem i zamykaniu w wiatrołapie a więc mam czyste sumienie 🙂Nasz pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny, jest traktowany jak nasze trzecie dziecko, wyjeżdża z nami na urlopy, a wiec z całym szacunkiem to co Panie uważają jest po prostu śmieszne 😂😂😂 Co do Molly, cieszę się, ze trafiła do dobrego domu, bo na pewno na to zasługuje! Milego dnia🙂

  8. Witam serdecznie i pozdrawiam Wszystkie Kochane Osoby z Labradory org.
    Jesteście Cudowni , wielkie dzięki dla WAS Kochani za Waszą ciężką pracę i poświęcenie dla naszych Kochanych Labków.
    Bardzo Was Kochani wspieramy za to co robicie i podziwiamy.
    Takim Aniołom jak WY NIE WOLNO podcinać skrzydeł np niezbyt mądrymi uwagami….po co ??
    Czasami , aż się dziwię z jaką cierpliwością odpowiadaacie na pytania po kilka razy…..a wszystko jest w opisie piesia,tylko trzeba poczytać ze zrozumieniem.
    Pozdrawiam serdecznie Rodzinki Labradorowe i nie tylko.
    Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi / kąśliwe/ to naprawdę nie musi odwiedzać tej strony .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.